W swoim drugim meczu, na turnieju Galichina Open Cup, piłkarze Hurtapu zremisowali 2:2 z Kardynałem Lwów. Ten mecz był zupełnie inny niż z Uraganem Iwano - Frankowsk. Mistrzowie Polski zagrali na swoim normalnym poziomie, udowadniając, że porażka z gospodarzami była tylko wypadkiem przy pracy.