Oj nie mógł sobie znaleźć miejsca w łęczyckiej hali Adam Kryger podczas piątkowego meczu. Chociaż nie dał tego po sobie poznać, to widać było, że piłkarz jest bardzo zawiedziony odsunięciem od składu. Uśmiechał się, dowcipkował z kibicami, zagrzewał do walki kolegów, ale gdzieś tam w podświadomości tkwiła nutka goryczy.