|
Mistrzowie Polski odnieśli przekonywujące zwycięstwo wygrywając w piątkowym meczu z Clearexem 9:3. Łęczycanie zagrali świetny mecz, który śmiało można określić jednym z najlepszych w tym sezonie.
Tak grających hurtapowców chcielibyśmy oglądać w każdym meczu. Początek spotkania był wyrównany. Oba zespoły grały asekuracyjnie, starając się nie dopuszczać do sytuacji bramkowych. W 4 minucie błyskawiczną kontrę przeprowadził Tkachenko. Łęczycanin pobiegł lewą stroną boiska, a silne uderzenie sprawiło, że piłka wylądowała pod poprzeczką. Radość w łęczyckiej ekipie była ogromna, ale za chwilę wybuchła ze zdwojoną siłą. Minęła minuta, a na 2:0 podwyższył Krawczyk. Takiego obrotu sprawy na pewno nie spodziewali się chorzowianie, którzy od tego momentu zaczęli grać bardziej agresywnie. Akcje próbował konstruować Szłapa, ale nie miał wielkiego wsparcia wśród swoich kolegów. Łęczycanie grali pressingiem, który sprawiał chorzowianom duże kłopoty z przedostaniem się pod naszą bramkę. w tym czasie nasz zespół kilkakrotnie zagroził bramce Waszki. Bardzo aktywnie grał Czekalski, którego strzały sprawiały dużo kłopotów chorzowskiemu bramkarzowi. W 15 minucie piłkę na własnej połowie przejął Tkchenko. Idealnie dograł do Vatsyaka, a ten technicznym strzałem po raz trzeci umieścił piłkę w siatce gości. To był prawdziwy nokaut. Waszkę zastąpił w bramce Pstrusiński, a chorzowianie znów zaatakowali bramkę Słowińskiego. W 17 minucie goście egzekwowali przedłużony rzut karny. Świetnie uderzył Salisz i zrobiło się 3:1. Chorzowianie grali ostro i popełniali faule. Za szóste przewinienie zostali ukarani przedłużonym rzutem karnym. Do piłki ustawionej na 10 metrze podszedł Milewski i po chwili było 4:1. W końcówce I połowy łęczycanie popełnili jednak błąd w kryciu. Strzał Słoniny trafił w słupek, ale dobitka Szłapy była już celna.
W II połowie dominowali łęczycanie. Szybkie akcje sprawiały duże kłopoty chorzowianom, którzy podobnie jak w I połowie sporo faulowali. Czerwoną kartkę ujrzał Łuszczek. Strzelali Tkachenko, Milewski, Czekalski i Widzicki, ale Pstrusiński długo nie pozwalał się zaskoczyć. Był jednak bezradny po uderzeniu Kovalova, który wykorzystał świetne podanie Vatsyaka. W 29 minucie znów dał o sobie znać Szłapa. Włodarek dogrywał, a były reprezentant Polski strzelił na 5:3. Było to jednak wszystko, na co tego dnia stać było chorzowian. W łęczyckiej ekipie rozstrzelał się natomiast Kovalov, który dwa razy pod rząd pokonał Pstrusińskiego. Prowadziliśmy wiec 7:3 i chyba tylko jakiś kataklizm mógłby pozbawić naszą drużynę zwycięstwa. Na 8:3 z karnego podwyższył Milewski, a 9 gola zdobył Widzicki. W tym czasie chorzowianie grali z wycofanym bramkarzem, a Widzicki doskonale się ustawił, przejął piłkę i skierował ją do pustej bramki. Chwilę później łęczycanie odtańczyli na środku boiska taniec radości, a kibice gromkimi brawami podziękowali swojej drużynie za doskonały mecz.
Skład Hurtapu: Słowiński, Chwiałkowski - Sobalczyk, Pawłowski, Milewski, Krawczyk, Tkachenko, Kovalov, Vatsyak, Czekalski, Widzicki, Góralczyk. Trener: Roman Smirnov, asystenci: Adam Kryger, Dariusz Karasiński.
Skład Clearexu: Waszka, Pstrusiński - Szłapa, Salisz, Łuszczek, Włodarek, Wojciechowski, Piasecki, Borowski, M. Słonina, P. Słonina. Trener: Tadeusz Wolny.

komentarze (0)
» komentuj