|
Roman Smirnov, trener naszego zespołu, nie tylko uważnie przypatruje się poczynaniom swoich zawodników, ale także pilnie obserwuje najbliższych rywali łęczycan.
Okazją ku temu był wczorajszy mecz w Tychach, w którym zmierzyły się drużyny Jachyma i Grembacha Zgierz. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem zgierzan 6:4.
- Po zakończeniu wczorajszych zajęć pojechaliśmy z Artemem Kovalovem obserwować grę obu zespołów. Poczyniłem odpowiednie obserwacje, a do tego będziemy również dysponować kasetą DVD z tego spotkania. Myślę, że pozwoli to na jeszcze lepsze przygotowanie się do najbliższych meczów - mówi Roman Smirnov.
Trener dodaje, że jutro wybiera się do Zgierza na mecz Grembacha z Marwitem Toruń. Jednak zanim trener Smirnov udał się do Tychów, spotkał się ze swoimi zawodnikami na środowych zajęciach. Wczorajszy trening poświęcony był głównie grze pressingiem i doskonaleniu gry w ataku. Łęczycanie ćwiczyli również strzały na bramkę, które oddawane były z różnych pozycji oraz grę z wycofanym bramkarzem.
- W drużynie panuje bardzo dobra atmosfera i szkoda tylko, że kontuzjowani Igor Sobalczyk i Maksym Moskaliuk nie zagrają już do końca sezonu. Kontuzja wykluczyła też z udziału w meczu z Jachymem Łukasza Góralczyka. Na szczęście pozostali zawodnicy są w dobrej formie i nie narzekają na dolegliwości. Mam nadzieję, że limit kontuzji został już przez nas wyczerpany - mówi Roman Smirnov.
Dziś nasz zespół trenować będzie w Hali Gimnazjum, a zajęcia rozpoczną się o godzinie 18.00. Początek sobotniego meczu w Tychach - godzina 18.00.

komentarze (0)
» komentuj