|
Wczoraj o godzinie 19.30 nasi piłkarze odbyli zajęcia treningowe. Przed rozpoczęciem łęczycanie jeszcze dyskutowali o piątkowym meczu z Kupczykiem, który nie zakończył się tak jakbyśmy tego chcieli.
- Popełniliśmy bardzo dużo błędów indywidualnych, po których traciliśmy gole. Za dużo w naszej grze było nerwowości. Nie potrafiliśmy również wykorzystać kilkunastu dogodnych sytuacji bramkowych. Nad tym elementem będziemy musieli popracować w tym tygodniu - mówi Roman Smirnov, trener Hurtapu.
Mecz z Kupczykiem to już jednak historia. Teraz trzeba znów ostro wziąć się za treningi, aby wyeliminować popełnione błędy. Do końca rozgrywek pozostały jeszcze dwie kolejki spotkań i wszystko może się zdarzyć. Szanse na obronę mistrzowskiego tytułu pozostały i Hurtap nadal jest w grze o najwyższą stawkę. Nie wszyscy nasi piłkarze byli wczoraj do dyspozycji trenerów. Służbowe sprawy zatrzymały w domach Widzickiego i Groszaka, a osobiste Pawłowskiego. Wczorajsze zajęcia, jak to zwykle bywa po ligowych meczach, miały nieco lżejszy charakter. Po rozgrzewce i ćwiczeniach rozciągających nasi trenerzy zaaplikowali swoim zawodnikom zabawy z piłkami, pracę nad doskonaleniem techniki indywidualnej, a zajęcia zakończyły się grami szkolnymi. Coraz pewniej na boisku czuje się Sobalczyk, który już ćwiczył z piłką i grał z kolegami w koszykówkę. Po treningu sporo pracy miał Michał Krzemiński, masażysta zespołu, który musi szybko przywrócić mięśnie piłkarzy do normalnego funkcjonowania. Na szczęście nikt w meczu z Kupczykiem nie doznał poważniejszego urazu, ale mocno poobijani zostali praktycznie wszyscy nasi piłkarze. Zmartwioną minę, ale nie z powodu kontuzji, miał Daniel Krawczyk, który otrzymał czwartą żółtą kartkę i nie zagra w najbliższym meczu. Dzisiejszy trening zaplanowany został na godzinę 18.00.

komentarze (0)
» komentuj