|
Finałowy mecz Międzynarodowego Turnieju "Beskidy Futsal Cup" był pojedynkiem dwóch wielkich drużyn, które na zakończenie tych prestiżowych rozgrywek stworzyły pasjonujące, emocjonujące i pełne dramaturgii widowisko.
Rekord Bielsko-Biała i Hurtap Łęczyca udowodniły, że w pełni zasłużenie znalazły się w finale, w którym zaprezentowały grę na najwyższym poziomie. Hurtap do finału dotarł po dwóch efektownych zwycięstwach. Najpierw łęczycanie pokonali 6:1, czołowy zespół Ekstraklasy ukraińskiej, Uragan Iwano - Frankowsk, a w następnym spotkaniu pokonali słowacką drużynę Makroteam Żylina. Wynik 7:3 dla naszego zespołu pozwolił na awans do finału. Gospodarze turnieju znaleźli się w finale po zwycięstwach 3:1 z Szachtarem Donieck i 3:2 z Akademią FC Pniewy.
Mecz doskonale zaczął się dla naszego zespołu. Już w 2 minucie bramkarza gospodarzy pokonał, silnym uderzeniem z rzutu wolnego, Igor Sobalczyk. Łęczycanie grali w tym okresie swobodnie i szybko rozgrywali piłki. Kilka strzałów naszych piłkarzy minimalnie minęło bramkę Rekordu. Jednak, gdy wydawało się, że łęczycanie podwyższą rezultat, to goście zdobyli wyrównującą bramkę. Jej autorem w 5 minucie był Mentel. Zdekoncentrowało to naszych zawodników, którzy w następnej minucie stracili drugą bramkę. Strzelił ją Budniak, precyzyjnie egzekwując rzut wolny. Na szczęście łęczycanie szybko się przebudzili, a wyrównującego gola w 7 minucie strzelił Krawczyk. Od tego momentu trwała wymiana ciosów. Oba zespoły przeprowadzały wspaniałe akcje. Wspaniałymi strzałami popisywali się piłkarze, a świetnymi paradami bramkarze. Grano szybki i nowoczesny futsal, który wzbudzał aplauz na widowni. W 16 minucie nasz zespół wyszedł na prowadzenie. Gola na 3:2 zdobył Marcin Karasiński. Marcin przeprowadził indywidualną akcję lewą stroną boiska i nie dał szans Zającowi. Z prowadzenia cieszyliśmy się tylko minutę. Wyrównującą bramkę strzelił Mentel, uderzając piłkę z woleja. Do końca I połowy wynik nie uległ już zmianie.
II połowa zaczęła się od zdecydowanych ataków naszego zespołu. Sobalczyk strzelał na bramkę. Potem uderzali Milewski i Krawczyk. Wreszcie w 22 minucie gola zdobył Jan Janovsky. Przeważaliśmy, ale nie potrafiliśmy wykorzystać stwarzanych sytuacji podbramkowych. W 35 minucie Polasek zagrał do Machury, a ten strzelił wyrównującego gola. Tylko minutę potrzebowali łęczycanie, aby wyjść na prowadzenie. Gola na 5:4 zdobył Marcin Mikołajewicz. Niestety, po chwili był już remis 5:5, a wyrównującą bramkę strzelił Dura. Na dwie minuty przed końcem sędziowie odgwizdali 6 faul naszej drużyny i podyktowali przedłużony rzut karny. Machura strzelił celnie i Rekord objął prowadzenie. W tym momencie trener Kryger zdecydował się na wycofanie bramkarza i wprowadzenie do gry dodatkowego zawodnika. Łęczycanie rozgrywali hokejowy "zamek", ale piłkę wyłapał bramkarz Rekordu. Skierował ją do pustej bramki i było 7:5. Nasi nadal ryzykowali, ale znów stracili piłkę, a Bubec ustalił wynik tego dramatycznego i stojącego na bardzo wysokim poziomie meczu.
- Pozostał duży niedosyt. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, w którym przeważaliśmy, a jednak zeszliśmy z boiska pokonani. Szkoda, bo zwycięstwo było w naszym zasięgu. Mecz na pewno mógł się podobać kibicom i był doskonałą promocją futsalu. Turniej udowodnił, że polskie zespoły prezentują coraz wyższy poziom i potrafią skutecznie grać z czołowymi zespołami ukraińskiej Ekstraklasy. Poziom turnieju był bardzo wysoki, a rywalizacja wyrównana i zacięta. Dobrze, że w tej fazie przygotowań do sezonu możemy rywalizować z tak dobrymi drużynami. To będzie procentować w nowym sezonie. Po ciężkich treningach zagraliśmy trzy bardzo dobre mecze i udowodniliśmy, że będziemy się liczyć w walce o najwyższe trofea w naszej lidze. Czeka nas jednak jeszcze sporo pracy - mówił po meczu Adam Kryger.
Poniedziałek dla naszych piłkarzy będzie dniem wolnym. Wtorkowy trening rozpocznie się o godzinie 19.00. W środę natomiast przed łęczycanami daleka podróż. Drużyna wyjeżdża do Lwowa na kolejny silnie obsadzony turniej.
W meczu o V miejsce Szachtar Donieck rozgromił 15:1 Makroteam Żylinę.
III miejsce zajęła drużyna Uragana, która w rzutach karnych 3:1 pokonała Akademię FC Pniewy. W normalnym czasie gry był wynik 3:3, a po dogrywce 4:4.
Najlepszym zawodnikiem młodego pokolenia został wybrany Paweł Budniak z Rekordu.
Najlepszym bramkarzem - Krystian Brzenk, również z Rekordu.
Królem strzelców został Oleg Mirosznik z Szachtara Donieck.
Najlepszym zawodnikiem Andrij Simka z Uragana.
Wybrano także najlepszych piłkarzy w poszczególnych drużynach. W Hurtapie został nim Daniel Krawczyk, w Akademii Marcin Stanisławski, w Uraganie Fedor Pylipiw, w Rekordzie Piotr Pawełek, w Szachtarze Oleg Mirosznik, a w Makroteamie Andrej Pagac.
Skład Hurtapu: Groszak, Słowiński, Chwiałkowski - Sobalczyk, Krawczyk, Milewski, Janovsky, Tkachenko, Mikołajewicz, Czekalski, Karasiński, Piórkowski, Góralczyk, Kamiński. Trener: Adam Kryger.

komentarze (0)
» komentuj