|
Mecz z TCL Ługańsk był ostatnim spotkaniem naszego zespołu w fazie eliminacyjnej międzynarodowego turnieju we Lwowie. Niestety, łęczycanie ulegli zespołowi z Ukrainy 3:5 i zagrają w niedzielę, o godzinie 10.00 czasu polskiego, o V miejsce.
Rywalem będzie drużyna Lembergu Lwów.
- Błędy, błędy, błędy. Tak mogę krotko skwitować mecze naszego zespołu. Popełniliśmy bardzo dużo błędów w obronie, które skrzętnie wykorzystali Ukraińcy. Sędziowie też nie zawsze stawali na wysokości zadania, faworyzując drużyny gospodarzy. Kontuzje przetrzebiły drużynę i trudno dziś powiedzieć, kto zagra w jutrzejszym meczu o V miejsce - mówi Wiktor Napióra, manager Hurtapu.
Kontuzjowani są Sobalczyk, Piórkowski, Czekalski i Janovsky. Kilku innych naszych zawodników też narzeka na drobne urazy i przemęczenie trudami meczów w Bielsku i Lwowie. Mecz z Ługańskiem rozpoczął się bardzo obiecująco dla naszego zespołu. Objęliśmy prowadzenie po strzale Góralczyka, który zastąpił w tym meczu kontuzjowanego Czekalskiego. Błędy w kryciu spowodowały, że straciliśmy dwa gole, a tego drugiego na 8 sekund przed końcem I połowy. W II połowie, znów po błędzie w defensywie, Ukraińcy podwyższyli na 3:1. Sobalczyk po ładnej, kombinacyjnej akcji, zmniejszył rozmiary porażki. Łęczycanie za wszelką cenę chcieli wyrównać i mieli kilka dobrych sytuacji bramkowych. Szkoda, że piłka zamiast wpadać do bramki lądowała na słupkach i poprzeczkach bramki przeciwnika. Nie ustrzegliśmy się jednak kolejnych błędów w obronie i Ukraińcy dwa razy pokonali Słowińskiego. W końcówce zagraliśmy z wycofanym bramkarzem, a gola na 5:3 strzelił Tkachenko.

komentarze (0)
» komentuj