|
Łęczyccy kibice byli bardzo zdziwieni, gdy zobaczyli, jak czwartą bramkę dla naszego klubu w meczu z Kupczykiem strzela Mariusz Milewski i to prawą nogą.
– Rzeczywiście było to trochę dziwne, że gola strzeliłem prawą nogą. Dla mnie to nic nadzwyczajnego, ponieważ na treningach cały czas staram się uderzać piłkę prawą nogą – mówi Mariusz.
Rzeczywiście podczas środowego treningu Mariusz starał się rozgrywać piłkę i strzelać prawą nogą. Ta noga jest coraz lepsza. Mamy nadzieję, że Milewski wspólnie ze swoimi kolegami prawą, a może lewą nogą, rozmontują obronę rudzkiego beniaminka. To chyba będzie najważniejsze i najbardziej będzie cieszyło łęczyckich miłośników futsalu.

komentarze (0)
» komentuj