|
Doskonale spisali się nasi piłkarze wygrywając 5:0 w Rudzie Śląskiej z beniaminkiem ekstraklasy futsalu zespołem Gwiazdy. Było to trzecie kolejne zwycięstwo naszej drużyny, która z kompletem punktów jest liderem ekstraklasy.
W pierwszej połowie na parkiecie w Rudzie gra była wyrównana, chociaż to nasi piłkarze mieli optyczną przewagę. Nie potrafili jednak wykorzystać dobrych sytuacji bramkowych. Po strzałach Marka Widzickiego, Marcina Pawłowskiego i Daniela Krawczyka piłka minimalnie mijała światło bramki lub na przeszkodzie stawał bramkarz Gwiazdy Potempa.
– Na początku nie potrafiliśmy przystosować się do gry na drewnianym, śliskim parkiecie, na którym gra się w Rudzie. Do tego gospodarze dysponują wąską halą, co bardzo ułatwia grę w defensywie. W miarę upływu czasu nasza przewaga była coraz większa i tylko kwestią czasu było strzelenie goli – stwierdzał Andrzej Antos, trener łęczyckiego zespołu.
Do przerwy wynik był jednak bezbramkowy, który na pewno satysfakcjonował gospodarzy. Po zmianie stron łęczycanie zwiększyli tempo swoich akcji. Pod bramką Gwiazdy coraz częściej dochodziło do groźnych sytuacji. Szybka, kombinacyjna gra musiała w końcu rozmontować obronę gości. Po raz pierwszy bramkarz Gwiazdy skapitulował w 26 minucie po strzale Mariusza Milewskiego. Od tego momentu łęczycanie już niepodzielnie panowali na parkiecie. Zespół Gwiazdy tylko sporadycznie przedostawał się w okolice naszego pola karnego, a jeszcze rzadziej strzelał na bramkę. Dwa kolejne gole strzelił Tomasz Czajkowski, a zrobił to w przeciągu kilkudziesięciu sekund. Na zegarze była 34 minuta gry, gdy bramkarz gospodarzy dwa razy wyjmował piłkę z siatki. Prowadząc 3:0 nasi piłkarze nadal grali z ogromną determinacją i wolą walki chcą zdobyć następne gole. W 39 minucie znów łęczycanie popisali się świetną akcją, którą celnym strzałem zakończył Daniel Krawczyk. Gdy do końca meczu pozostawały już tylko sekundy, sędziowie odgwizdali rzut karny po ręce jednego z piłkarzy Gwiazdy. Do piłki podszedł Marcin Stanisławski i po chwili było już 5:0.
– Zagraliśmy dobry mecz, chociaż piłkarze Gwiazdy postawili nam trudne warunki, zwłaszcza w I połowie. W II połowie zagraliśmy znacznie skuteczniej i w sumie mogliśmy wygrać wyżej. Bramki strzelone w końcówce meczu to konsekwencja ambitnej gry do ostatniej sekundy i nie zadawalanie się wysokim prowadzeniem – mówi Andrzej Antos.
We wtorek i w środę łęczycanie będą trenować we własnej hali, a w piątek czeka ich kolejny mecz ligowy. W hali Gimnazjum przy ulicy Szkolnej, o godzinie 18.00 czeka ich mecz z Pogonią 04 Szczecin.
Skład Hurtapu: Słowiński, Bielichowski – Czekalski, Hyży, Krawczyk, Widzicki, Stanisławski, Kryger, Czajkowski, Sobalczyk, Pawłowski, Milewski.
Skład Gwiazdy: Potempa, Mercik, Sobiech, Wróblewski, Lokwenc, Szczygieł, Ćwielong, Hewlik, Zieleźni, Klimes, Rączka.

komentarze (0)
» komentuj