|
Wiktor Napióra, Manager Hurtapu - Mecz miał dwa oblicza. Pierwszy fragment dotyczył początku spotkania, gdy w ciągu minuty straciliśmy dwie bramki. Groszak już przed meczem sygnalizował pewne dolegliwości, ale na własną prośbę stanął między słupkami. Nie był jednak w stanie prawidłowo bronić.
Jego niedyspozycja zadecydowała o tym, że już po minucie gry przegrywaliśmy 0:2. Wzięliśmy czas, aby zespół mógł szybko poprawić grę, a do bramki wszedł Słowiński. Od tego momentu zaczęliśmy mieć coraz większą przewagę. Pokazaliśmy po raz kolejny hurtapowski charakter, a mecz na pewno był emocjonujący i dramatyczny. Taki jaki lubią kibice. Zagraliśmy z ogromną wolą wali i determinacją, i cieszę się, że derby zakończyły się naszym zwycięstwem. Grembach zagrał również z wielką determinacją i widać było, że zgierscy piłkarze sa bardzo umotywowani. Grano wszak o ligowe punkty, ale także o prestiż.Andrzej Antos, trener Hurtapu – Mecz był bardzo ciężki i jak to zwykle w derbach walczono o każdą piłkę od pierwszej do ostatniej sekundy gry. Oba zespoły pokazały szybki i widowiskowy futsal, który na pewno mógł podobać się kibicom. Cieszę się, że znów potwierdziliśmy, że jesteśmy zespołem z charakterem zawsze walczącym o zwycięstwo. Przeżyliśmy pewien wstrząs po utracie dwóch goli, ale potem zagraliśmy bardzo konsekwentnie i z ogromną wolą walki. Myślę, że o naszym zwycięstwie zadecydowało też lepsze przygotowanie fizyczne. Muszę też powiedzieć, że sędziowie, nie wiem jednak dlaczego, nie odgwizdywali szóstego przewinienia po faulach piłkarzy Grembacha, a doprowadzili w końcówce do karnego na naszą niekorzyść. Nie gwizdać ewidentnych przewinień na moich piłkarzach było nietaktem ze strony arbitrów. Dobrze, że wynik meczu nie został wypaczony.
Łukasz Groszak – Poczułem ból na rozgrzewce, ale sądziłem, że dam radę. Tak bardzo chciałem zagrać w tym derbowym spotkaniu, że teraz muszę zrobić badanie USG. Wszystko wskazuje, że to kontuzja mięśnia czworogłowego. Cieszę się ze zwycięstwa i mam nadzieję, że szybko powrócę do gry.
Igor Sobalczyk – Bardzo ciężkie spotkanie, jak to zwykle w derbach. Myślę, że byliśmy drużyną lepszą i zasłużenie wygraliśmy. Fatalny początek, ale potem zaczęliśmy kontrolować grę. Zastosowaliśmy pressing na całym boisku i po prostu zabiegaliśmy rywala. Jesteśmy bardzo dobrze fizycznie przygotowani do sezonu i to też zadecydowało o naszym sukcesie. Uważam, że w końcówce sędziowie nas skrzywdzili. Zgierzanie faulowali, a sędziowie nie gwizdali przewinień na szósty faul. Za to z całą konsekwencją dążyli do podyktowania karnego przeciwko nam. Co im się zresztą udało.
Mariusz Milewski – Derby zawsze są emocjonujące i dramatyczne. Cieszę się, że wygraliśmy i pokazaliśmy bardzo dobry futsal. Byliśmy zespołem lepszym technicznie i widać było poza tym nasze lepsze przygotowanie fizyczne. Dziś cieszymy się, ale za kilka dni przystępujemy do przygotowań do meczu z Gaszyńskimi. Do tego dojdzie kadra, bo wiadomo, że w najbliższy weekend gramy z Rumunią.
Marek Widzicki – Wreszcie doczekałem się gola. Dość już miałem trafień w słupki i poprzeczki. Cieszę się, że mój gol po zagraniu Adama Krygera podziałał mobilizująco na zespół. Myślę, że wygraliśmy w pełni zasłużenie i czekamy na kolejne mecze ligowe.
Adam Kryger – Napracowaliśmy się dzisiaj strasznie. Walka trwała przez cały mecz o każdy centymetr parkietu. W miarę upływu czasu nasza przewaga była coraz bardziej wyraźniejsza. Wygraliśmy na pewno zasłużenie, a każdy z nas pozostawił na parkiecie sporo zdrowia.
Robert Czekalski – Po starcie goli konsekwentnie dążyliśmy do odrabiania strat. Uważam, że byliśmy lepszym zespołem, a do tego zagraliśmy z ogromną determinacją. Tak zresztą gramy w każdym meczu.
Tomasz Czajkowski – Grembach zaskoczył nas w pierwszej minucie. Dalej mecz przebiegał już pod nasze dyktando. Stworzyliśmy sobie kilka znakomitych sytuacji bramkowych. Szkoda, że nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Myślę, że kibice byli zadowoleni z tak emocjonującego meczu.
Marcin Pawłowski – Marek przełamał się strzelając gola, a ja znów bez trafienia. Mam nadzieję, że potrwa to tylko do następnego meczu z Gaszyńskimi. Utrata goli trochę nas zdeprymowała, ale szybko uspokoiliśmy grę i uważny obserwator wiedział, że musimy to spotkanie wygrać. Graliśmy bardziej zdecydowanie, z ogromną ambicją, której nam nigdy nie brakuje. Dobrze, że trochę ligowej przerwy. Muszę popracować nad skutecznością. Z ogromną niecierpliwością czekam na tę swoją kolejną bramkę.
Marcin Stanisławski – Radość, wielka radość. Odczuwam ogromną dumę, że znów wygraliśmy mecz derbowy. Byliśmy lepsi i zasłużyliśmy na zwycięstwo.
Daniel Krawczyk – Mecz walki. Ogromnie cieszę się z tej wygranej. Mogliśmy wygrać wyżej, ale kilka interwencji Skrzypca było naprawdę wyśmienitych. Udowodniliśmy, że jesteśmy znacznie lepiej przygotowani do sezonu. Graliśmy kombinacyjny i urozmaicony futsal. Myślę, że widowisko mogło podobać się kibicom.

komentarze (0)
» komentuj