|
Tuż po strzeleniu swojego gola, po jednym ze starć z krakowskim obrońcą, kontuzji doznał Marcin Stanisławski. Łęczycanin już do końca meczu nie wrócił na boisko. Wydawało się, że kontuzja jest groźna i naszego piłkarza czeka kilkanaście dni odpoczynku.
- Na szczęście lekarz uznał, że to tylko skręcenie i spory krwiak. Będę miał kilka dni przerwy w treningach, ale do meczu z Jango na pewno wszystko wróci do normalnego stanu - mówi Marcin Stanisławski.Jednak łęczycanin nie pojedzie z reprezentacją na Litwę i nie wystąpi w meczu międzypaństwowym.
- W środę pojawię się na treningu Hurtapu i lekko potruchtam. Na Litwę, zgodnie z zaleceniem lekarza, nie wybieram się jednak. Szkoda, ale cóż, takie sytuacje czasami się zdarzają - stwierdza Marcin.

komentarze (0)
» komentuj