|
Niedzielny mecz Hurtapu z Jango Katowice będzie największym wydarzeniem VII kolejki Ekstraklasy futsalu. W hali łęczyckiego Gimnazjum zmierzą się bowiem lider i wicelider. Zapowiada się wielki mecz, a ci, którzy zawitają w niedzielny wieczór do łęczyckiej hali na pewno będą mogli liczyć na ogromne emocje.
Łęczycanie są liderami tabeli, ale tylko lepszą różnicą bramek wyprzedzają rywali z Katowic.– To prestiżowy mecz. Mamy problemy kadrowe, ale zagramy tak, jak na V-ce Mistrzów Polski i liderów przystało. Jango w poprzednim sezonie przeżywało kłopoty organizacyjne, ale widzę, że wszystko już jest w normie. Widziałem nowe nabytki katowickiego klubu, ale my mamy piłkarzy, którzy nie ustępują im umiejętnościami technicznymi i przygotowaniem motorycznym. W niedzielę pokażemy tak jak zwykle szybki i zdecydowany futsal. Jestem pewien, że kibice pomogą nam i od pierwszej do ostatniej minuty będą zagrzewać do walki. Doping jest nam bardzo potrzebny – mówi Andrzej Antos, trener łęczyckiego zespołu.
Ogromnego dopingu spodziewają się także łęczyccy piłkarze.
- Gdy wbiegam do łęczyckiej hali i widzę ten aplauz, to jestem pewien, że meczu nie możemy przegrać. W niedzielę liczymy z chłopakami na taki doping, który doda nam skrzydeł, a rywali powali na kolana. Niech piłkarze Jango poczują, że są w łęczyckim ”Diabelskim Kotle" – mówi Adam Kryger.
Czekamy więc na katowiczan w „Kotle Diabła Boruty". Hit kolejki a może całego sezonu rozpocznie się w najbliższą niedzielę o godz. 18.00.

komentarze (0)
» komentuj