|
Mecz z katowickim Jango przeszedł już do historii, ale na pewno na długo pozostanie w pamięci łęczyckich kibiców. W hali Gimnazjum zmierzyły się bowiem dwie najlepsze obecnie drużyny futsalowe w kraju. Minimalnie lepsi okazali się naszpikowani obcokrajowcami katowiczanie.
Goście na pewno przewyższali naszych zawodników wyszkoleniem technicznym, zwłaszcza prym w tym wiodła trójka Brazylijczyków. Brazylijczycy jednak nie za bardzo mogli na łęczyckim parkiecie popisywać się sztuczkami technicznymi przy ambitnie grających łęczycanach. Coś tam próbował Halison, ale to on musiał oglądać plecy Sobalczyka, który w pewnym momencie założył mu piłkarską „siatkę”. Jednak Brazylijczycy pokazali, że doskonale wiedzą na czym polega gra w futsal. Wiadomo było, że świetnie grają w ataku, ale ze zdumienia przecieraliśmy oczy widząc, jak trójka tych młodych chłopców, broni dostępu do własnej bramki. Gra Brazylijczyków to już nie tylko radosne kombinacje w ofensywie, ale też doskonała gra w defensywie. W II połowie łęczycanie nie mogli sforsować obrony gości, a gdy to się udawało, to piłka po strzałach Czekalskiego i Sobalczyka odbijała się od słupków. Naszym zawodnikom zabrakło trochę boiskowego szczęścia, ale swojej gry nie muszą się wstydzić. Szkoda, że w II połowie łęczycanie popełnili dwa fatalne błędy, po których stracili gole. Szkoda niewykorzystanego karnego i jeszcze kilku dobrych sytuacji bramkowych. Mecz na pewno był wyrównany, a naszemu zespołowi zabrakło takiego przysłowiowego „cwaniactwa”. Na 11 minut przed końcem meczu katowiczanie mieli na swoim koncie 5 fauli. Nasi tylko dwa. I co się stało? To my popełniliśmy cztery faule pod rząd. Długo można zastanawiać się nad przyczynami porażki. Trener Antos na pewno wyciągnie z niej odpowiednie wnioski i przekaże je naszym zawodnikom na dzisiejszym treningu. Przed naszym zespołem bardzo ważny mecz w Poznaniu. W najbliższą sobotę łęczyccy kibice, którzy wspaniałym dopingiem zagrzewali do boju swój zespół w spotkaniu z Jango, czekać będą na dobre wieści z Grodu Lecha, bo są dumni ze zwycięstw, ale i wierni po porażkach.
komentarze (0)
» komentuj