Proszę czekać...
 

Wydarzenia

2008-12-15 09:59:25
Pomeczowe komentarze

Wiktor Napióra, Manager Hurtapu - Nie spodziewaliśmy się, że ten mecz będzie tak wyglądał. Zagraliśmy za mało agresywnie i bez tej typowej dla naszego zespołu determinacji. Był to słabszy występ całej drużyny, ale słabo zagrała pierwsza czwórka. Za dużo było strat, które w konsekwencji doprowadziły do utraty trzech goli.

Druga połowa była już znacznie lepsza w wykonaniu naszego zespołu, ale z wielkim szczęściem bronili obaj gliwiccy bramkarze. Stwarzaliśmy sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać grając nawet w przewadze. Widzę, że zespół nie jest jeszcze przygotowany do walki o Mistrzostwo Polski. Uważam, że jest wiele spraw do przemyślenia. Myślę, że będą spore zmiany, ale na to trzeba będzie trochę poczekać.

Andrzej Antos, trener Hurtapu – Porażka bardzo przykra. Znów popełniliśmy kilka fatalnych błędów, po których padały gole. Najpierw nie popisał się Marcin Stanisławski, który został ograny i gliwiczanie nie mieli problemu ze zdobyciem gola. Przy drugim golu Daniel Krawczyk też mógł lepiej się ustawić i być może piłka nie wpadłaby do siatki. Słabiej zagrała pierwsza czwórka. Za dużo popełniała błędów, co wynikało z braku odpowiedniej koncentracji. W II połowie zagraliśmy znacznie lepiej i mieliśmy kilka sytuacji bramkowych. Doskonale bronili obaj gliwiccy bramkarze, a my za wolno rozgrywaliśmy piłki w przewadze. Zadowolony jestem z postawy Marcina Karasińskiego, który rozegrał dobre spotkanie. Słabiej wypadł natomiast فukasz Góralczyk. Obaj mają duże szanse na znalezienie się w podstawowym składzie. Zmiana Słowińskiego na Groszaka była podyktowana nie tym, że Słowińskiego można obwiniać o stracone bramki, ale przepuszczenie trzech goli w każdym z bramkarzy powoduje pewien uraz. Groszak zagrał bardzo dobrze, ale ta zmiana nie miała znaczenia dla wyniku meczu.

Dariusz Karasiński, asystent trenera – Porażka na pewno jest bolesna. Niedawno cieszyłem się z brązowego medalu Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Dziś przeżywam duże rozczarowanie. Na dzisiejszy mecz patrzę też przez pryzmat występu dwóch moich młodych zawodników. Widać było, że فukasz Góralczyk jest trochę przemęczony. Zagrał jednak poprawnie, podobnie jak Marcin Karasiński. Obaj dopiero wchodzą do zespołu i na pewno będą musieli sporo popracować nad taktyką. Cieszę się, że kolejni moi piłkarze aspirują do gry w Ekstraklasie. Mam nadzieję, że niedługo Kamil Zagajewski i Cezary Kajetaniak otrzymają szansę gry na parkietach Ekstraklasy. Wracając do meczu, to mogę powiedzieć, że zagraliśmy słabo w I połowie. W II odsłonie stworzyliśmy kilka doskonałych sytuacji bramkowych, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Szkoda, bo ta porażka zmniejsza nasze szanse na walkę o Mistrzostwo Polski. Zmniejsza, ale oczywiście nie przekreśla. Do końca rozgrywek pozostała przecież jeszcze cała runda rewanżowa.

Daniel Krawczyk – Nie zawsze się wygrywa. Nova to bardzo dobry zespół. Chcieliśmy jak najszybciej odrobić stratę gola i dostaliśmy dwie kontry. Zmarnowaliśmy kilka dobrych sytuacji bramkowych, które powinniśmy wykorzystać. Szkoda, że zawiedliśmy kibiców, a sami nie będziemy mieli tak radosnych Świąt o jakich marzyliśmy. Została jeszcze runda rewanżowa i postaramy się zrobić wszystko, aby walczyć o Mistrzostwo Polski. Porażka z Novą niczego jeszcze nie przekreśla.

Igor Sobalczyk – O naszej porażce przesądziła I połowa. Straciliśmy trzy gole i potem trudno było to odrobić. Ten mecz nie wyszedł nam, ale walczyć będziemy do końca. Jest jeszcze runda rewanżowa i nie składamy broni w walce o Mistrzostwo Polski. Szkoda, że daliśmy się gliwiczanom zaskoczyć, a sami nie wykorzystaliśmy w II połowie kilku dobrych sytuacji bramkowych.

Dariusz Słowiński – Myślę, że nie zawiniłem przy utracie tych goli. Każdy bramkarz czuje się źle, gdy w jednej połowie wyjmuje trzy razy piłkę z siatki. Cieszę się, że فukasz w II połowie nie wpuścił gola, ale smucę, bo przegraliśmy bardzo ważny mecz. Czeka nas sporo pracy w przerwie ligowej. Jestem pewien, że ten okres dobrze wykorzystamy i powalczymy w rundzie rewanżowej o jak najwyższe cele.

Adam Kryger – Co ja mogę powiedzieć o tym mecz? Sadziłem, że po to wróciłem do drużyny, aby jej pomóc na boisku, a nie siedzieć przez całe spotkanie na ławce. Dobrze, że ta runda się już skończyła. Mam nadzieję, że w rewanżach to my będziemy rozdawać karty. Stać nas na to, ale przy grze z ogromną determinacją i wolą zwycięstwa.

Marek Widzicki – Nova zagrała z ogromną wolą walki. Jeszcze nie było w Łęczycy zespołu, który grałby tak agresywnie, atakując nas już w okolicach pola karnego. Gliwiczanie zaskoczyli nas już w pierwszej minucie, a potem chcąc szybko odrobić starty, popełniliśmy kilka prostych błędów w defensywie. Szkoda straconych punktów, ale walczyć będziemy do końca rozgrywek.

komentarze (0)

» komentuj
 
patronat_medialny/tvp_lodz.jpg
 a
 
 


Imię:
*
E-mail:
Komentarz:
*
Kod z obrazka:
*
Podaj tylko litery z czerwonym kolorem.
* - pola obowiązkowe

Wszystkich odpowiedzi: głosów.
zamknij