|
Piłkarze Hurtapu Nowy 2009 rok rozpoczęli od udziału w Turnieju o Puchar Feraxu, który odbywał się już po raz XIV w Zduńskiej Woli. Niestety, nie udało się naszemu zespołowi po raz trzeci z rzędu sięgnąć po to trofeum. Łęczycanom zupełnie nie wyszedł mecz finałowy. Przegrali w finale 1:3 z Kaliszem i musieli zadowolić się drugim miejscem.
W dwudniowej imprezie, w której wzięło udział 16 drużyn, eliminacje grupowe łęczycanie przeszli jak burza wygrywając 7:0 z Bugajem Pabianice, 5:0 z Kadrą Zduńskowolskiej Ligi Halowej oraz remisując 1:1 w meczu o „pietruszkę” z zespołem Gatta Zduńska Wola. 7 zdobytych punktów, a do tego imponujący bilans bramkowy 12 – 1, sprawił, że nasza drużyna stała się głównym faworytem imprezy. Łęczycanie potwierdzili to w meczu ćwierćfinałowym wygrywając pewnie 2:0 z TV SAT. W półfinale przeciwnikiem Hurtapu była drużyna UD Piórkowscy Zgierz. Mecz był pokazem nowoczesnego futsalu, a zgierzanie tylko asystowali na boisku. Zwycięstwo 6:0 z Piórkowskimi, w którym to zespole występowali zawodnicy Grembacha, musiało chyba zdekoncentrować naszych piłkarzy. Stąd ta niespodziewana porażka z reprezentacją Kalisza.
– Przegraliśmy mecz finałowy na własne życzenie. Po bramce Daniela Krawczyka prowadziliśmy 1:0, ale w końcówce meczu popełniliśmy dwa błędy, po których rywale strzelili dwa gole. Wycofaliśmy bramkarza, ale grając w przewadze, straciliśmy piłkę, którą kaliszanie skierowali do pustej bramki. Na odrobienie strat zabrakło już czasu. Turniej stał na wysokim poziomie, a każdego roku pojawiają się w nim coraz lepsze drużyny i wielu obiecujących zawodników. Turniejem w Zduńskiej Woli rozpoczęliśmy przygotowania do rundy rewanżowej w Ekstraklasie futsalu. Najbliższy tydzień spędzimy na zgrupowaniu w Jaworzynce, skąd pojedziemy do Szczecina na mecz w Pucharze Polski – mówi Andrzej Antos, trener łęczyckiego zespołu.
Hurtap zagrał w składzie: Łukasz Groszak, Dariusz Słowiński, Sebastian Bielichowski, Marcin Karasiński, Kamil Zagajewski, Igor Sobalczyk, Marcin Stanisławski, Daniel Krawczyk, Robert Czekalski, Mariusz Milewski, Tomasz Czajkowski, Tomasz Milczarek. Na pocieszenie łęczycanom pozostało drugie miejsce i tytuł „króla strzelców” dla Daniela Krawczyka, który zdobył 6 goli. W XIV Noworocznym Turnieju o Puchar Feraxu w Zduńskiej Woli zagrali również nasi młodzi piłkarze, brązowi medaliści Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Podopieczni trenera Dariusza Karasińskiego walczyli do ostatniej sekundy, ale niestety nie udało się im awansować do niedzielnych ćwierćfinałów.
– W pierwszym meczu przegraliśmy 0:2 z UD Piórkowscy Zgierz. Pod tą nazwą występowali zawodnicy Grembacha Zgierz, doświadczony zespół Ekstraklasy. Moi piłkarze zagrali za bardzo bojaźliwie i stąd ta porażka – mówi Dariusz Karasiński, trener młodzieżowego zespołu.
W następnym meczu łęczycka młodzież zagrała z ogromnym zaangażowaniem i na efekty bardzo dobrej gry nie trzeba było długo czekać. Młodzieżowcy wygrali 3:0 z drużyną Grayana Zduńska Wola, a bramki strzelili: Cezary Kajetaniak, Kamil Gierłach i Mateusz Turkowski. Gol naszego bramkarza był kuriozalny, bo po jego dalekim wyrzucie, piłka otarła się o któregoś z obrońców Grayana i wpadła do siatki. Trzeci mecz naszej młodzieży z Gatta Stars decydował o awansie do ćwierćfinału. Medaliści Mistrzostw Polski rozpoczęli obiecująco obejmując prowadzenie po bramce Adama Grzybowskiego. Po kilku minutach przegrywali jednak 1:2, ale doprowadzili do remisu. Wyrównującą bramkę strzelił Gierłach. Łęczycanie mieli kilka dogodnych sytuacji bramkowych, ale nie potrafili ich wykorzystać. Moment nieuwagi kosztował ich utratę trzeciego gola, co oznaczało pożegnanie się z turniejem.
– Myślę, że zagraliśmy dobry turniej. Graliśmy z doświadczonymi drużynami i te dwie porażki nie przynoszą nam ujmy. Może osiągnęlibyśmy lepszy wynik, gdyby zagrali w moim zespole Kamil Zagajewski i Marcin Karasiński. Obaj wystąpili w I zespole, zaprezentowali się dobrze. Jako ich trener mam ogromną satysfakcję, że moi zawodnicy nabierają coraz większego doświadczenia – mówi Dariusz Karasiński.
Dobra gra naszych młodzieżowców spowodowała, że trener Antos trzech z nich zabiera na obóz do Jaworzynki. W Beskidy pojadą Kamil Zagajewski, Marcin Karasiński i Adam Grzybowski. Zajęcia szkolne uniemożliwiły wyjazd na zgrupowanie czwartemu młodzieżowcowi Łukaszowi Góralczykowi.
Młodzieżowa drużyna Hurtapu zagrała w składzie: Mateusz Turkowski, Rafał Chwiałkowski, Cezary Kajetaniak, Kamil Gierłach, Mariusz Wdowiak, Łukasz Góralczyk, Adam Grzybowski, Adam Kowalski, Mateusz Czekalski, Adam Piórkowski, Tomasz Pląskowski. Trener: Dariusz Karasiński.
Początek roku był bardzo pechowy dla dwóch naszych piłkarzy. Jadąc na turniej do Zduńskiej Woli wypadek samochodowy miał Marcin Pawłowski. W zdarzeniu nie było winy Marcina, który uderzył w samochód wyjeżdżający mu wprost pod koła z drogi podporządkowanej. Łęczycanin doznał stłuczenia barku, stłuczenia głowy i ma liczne obrażenia całego ciała.
– Marcin przeszedł badania szpitalne. Jest w domu, ale nadal odczuwa liczne dolegliwości. W tej chwili trudno powiedzieć, kiedy powróci do zespołu – mówi Andrzej Antos, trener Hurtapu.
Sympatycznemu piłkarzowi przesyłamy życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i do gry w Ekstraklasie. W hali w Zduńskiej Woli nie zobaczyliśmy także Marka Widzickiego. Z udziału w turnieju, a także z wyjazdu na zgrupowanie do Jaworzynki, wyeliminowało naszego zawodnika ostre zapalenie oskrzeli. W naszym zespole nie dostrzegliśmy Roberta Hyżego, ale z nim jest zupełnie inna sprawa.
– Robert pożegnał się z naszą drużyną i jest już zawodnikiem Grembacha Zgierz. W barwach tej drużyny grał w turnieju w Zduńskiej Woli i pewnie będzie grał w niej także w rundzie wiosennej Ekstraklasy – mówi Andrzej Antos.

komentarze (1)
rozwiń