|
Wiktor Napióra, Manager Hurtapu - Mecz był niezwykle zacięty, a oba zespoły za wszelką cenę dążyły do zwycięstwa. Myślę, że byliśmy drużyną lepszą piłkarsko i wytrzymaliśmy kondycyjnie. Bramki ustawiły mecz i wszystko byłoby w porządku, gdyby sędziowie nie sprezentowali chojniczanom karnego, a potem nie uznali nam prawidłowo zdobytego gola. To wprowadziło trochę nerwowości w grze, ale gol Pawłowskiego zapewnił nam zwycięstwo. Pokazaliśmy „hurtapowski†charakter i walkę do ostatniej minuty.
Andrzej Antos, trener Hurtapu – Walczymy o najwyższe cele, chociaż mamy dużą stratę do Jango. Będziemy grać do końca z ogromnym zaangażowaniem i liczę, że rywale gdzieś pogubią punkty. Ukrainiec Lystopad dobrze prezentował się pod względem technicznym, ale miał duże braki kondycyjne. Nie byłby więc wzmocnieniem naszego zespołu. Myślę, że w najbliższym czasie postaramy się o wzmocnienia piłkarzami wartościowymi. Zwycięstwo cieszy, tym bardziej, że mecz był wyrównany i trzymający kibiców w napięciu do ostatnich sekund. Szkoda, że do tak ciekawego widowiska nie potrafili dostosować się sędziowie, którzy popełniali fatalne błędy. Na szczęście spotkanie wygraliśmy.
Mariusz Milewski – Cieszę się, że wygraliśmy to spotkanie, a ja byłem autorem jednej z bramek. Nie wiem, dlaczego sędziowie nie uznali mojego drugiego gola? Najpierw wskazali, że bramka padła, a potem zmienili decyzję. Męczyliśmy się w pierwszej połowie. Trafialiśmy w słupki i poprzeczki, a piłka nie chciała wpaść do siatki. Po strzeleniu gola chojniczanie musieli zagrać odważniej z przodu i nie murowali już tak bramki. Dlatego grało się nam łatwiej. Karny też był chyba z „sufitu”, ale najważniejsze, że zainkasowaliśmy trzy punkty.
Tomasz Czajkowski – Mecz był wyrównany, zwłaszcza w I połowie. Chojniczanie nastawili się na defensywę, której nie potrafiliśmy sforsować. Wiedzieliśmy jednak, że gdy strzelimy gola, to ich obrona „pęknie”. I tak się stało. Byliśmy zespołem lepszym i uważam, że odnieśliśmy w pełni zasłużone zwycięstwo.
Daniel Krawczyk – Mieliśmy dużo sytuacji bramkowych. Liczą się trzy punkty. Dobrze zaczęliśmy tę rundę rewanżową i oby tak dalej. Widać, że forma rośnie, a ja cieszę się ze swojej pierwszej bramki w tej rundzie. Teraz czeka nas arcytrudny mecz w Krakowie. Jestem optymistą i wierzę, że uda się wygrać z Kupczykiem, chociaż będzie to bardzo ciężki mecz.
Łukasz Groszak – Red Devils nastawił się tylko na obronę i szybkie kontry. Musiałem sporo napracować się, aby kilka razy zatrzymać ich napastników. Chojniczanie mają poukładany zespół i na pewno będą w tej rundzie groźni dla pozostałych drużyn. Nie ma w Ekstraklasie słabych zespołów. Do każdego będziemy podchodzić zmobilizowani, a gdy zagramy z determinacją i wielką wolą zwycięstwa to nie powinno być źle. Staram się nie komentować pracy arbitrów, ale tak gubić nie powinni się sędziowie na meczach Ekstraklasy.
Marek Widzicki – Piłkarze z Chojnic pokazali, że są dobrze zorganizowanym zespołem i wiedzą co to nowoczesny futsal. Umiejętnie bronili się i potrafili szybko przechodzić do kontrataków. W pierwszej połowie za szybko chcieliśmy strzelić gola i graliśmy za bardzo nerwowo. W II połowie graliśmy już spokojniej, a bramki Mariusza i Daniela sprawiły, że zaczęliśmy kontrolować grę. Na szczęście pomyłki sędziów były dla nas bez konsekwencji.
Marcin Pawłowski – Tak bardzo czekałem na tego gola. Tak bardzo się cieszę, że wreszcie trafiłem do siatki i wygraliśmy mecz. Niektórzy postawili na mnie krzyżyk, zwłaszcza, że po wypadku samochodowym jeszcze nie doszedłem do pełnej sprawności. Myślę, że teraz w każdym meczu będę grał już bez tej presji i pokażę, że nie zapomniałem, jak zdobywa się gole.

komentarze (0)
» komentuj