|
Wczoraj łęczycanie odbyli poranny trening, a w zajęciach wziął już udział Igor Sobalczyk. Nadal pod znakiem zapytania stoi występ w piątkowym meczu Tomasza Czajkowskiego, który choruje na grypę. Wraca do zdrowia Mariusz Milewski, który zagra w piątek. W składzie nie znalazł się natomiast Marcin Stanisławski, ale on pauzować będzie za żółte kartki.
- Wczorajszy trening poświęciliśmy głównie schematom taktycznym i rozgrywaniu stałych fragmentów gry. Doskonalimy ten element gry, ponieważ właśnie po rzutach rożnych i wolnych strzelamy bardzo dużo bramek. Jestem zgłoszony do rozgrywek i jeżeli zajdzie taka potrzeba zagram w meczu z Gwiazdą. Normalnie trenuję, więc nie mam problemów z kondycją - mówi Adam Kryger, asystent trenera Andrzeja Antosa.
Piłkarze Gwiazdy w ostatnim meczu ligowym zremisowali z Clearexem Chorzów 1:1, a gola strzelili w ostatniej minucie gry z rzutu karnego. Nadal jednak znajdują się na przedostatnim miejscu w tabeli mając w dorobku 7 punktów. Na taki bilans złożyły się dwa zwycięstwa i remis. 10 razy piłkarze Gwiazdy schodzili z parkietu jako pokonani. Łęczycanie doskonale zaczęli rundę rewanżową Ekstraklasy. W meczu inauguracyjnym pokonali Red Devils Chojnice, a w ubiegłym tygodniu przywieźli z Krakowa jakże cenne trzy punkt wygrywając 5:2 z Kupczykiem.
- Zwycięstwo ze zdobywcą Pucharu Polski jeszcze bardziej skonsolidowało zespół, który uwierzył, że wygrać można z każdym - mówi Adam Kryger.
Łęczyccy kibice chcieliby, aby w hali Gimnazjum nasz zespół powtórzył wynik z poprzedniej rundy. W Rudzie Śląskiej łęczycanie rozgromili swoich rywali 5:0, a łupem bramkowym podzielili się wówczas: Czajkowski 2, Milewski, Krawczyk i Stanisławski. Piątkowy mecz z Gwiazdą rozpocznie się o godzinie 18.00.

komentarze (1)
rozwiń