Proszę czekać...
 

Wydarzenia

2009-03-02 08:45:06
Hurtap Łęczyca - Grembach Zgierz 3:0, (2:0)

Na takie mecze kibice czekają długie miesiące. Derby województwa łódzkiego sprawiły, że łęczycka hala pękała w szwach. Wiadomo przecież, że w takim spotkaniu emocji nie zabraknie, a oba zespoły rzucą na szalę wszystkie umiejętności, aby udowodnić rywalom swoją wyższość.

Nie inaczej było w piątkowym meczu. Chociaż łęczycanie przystąpili do niego jako wiceliderzy tabeli, a Grembach w tym sezonie broni się przed spadkiem z Ekstraklasy, na boisku wielkiej różnicy w grze nie było widać. W tym meczu nie było kalkulacji. Zgierzanie bardzo potrzebowali punktów, które oddaliłyby widmo spadku, a łęczycanie musieli wygrać, aby nie stracić dystansu do lidera Jango Katowice. Początek meczu to takie piłkarskie szachy. Zawodnicy czuli przed sobą respekt i czekali na błędy przeciwnika. W bramce Hurtapu zagrał Słowiński, który zastąpił Groszaka. فukasz przebywał z reprezentacją w Chorwacji. Długa podróż autokarem spowodowała, że trener Antos dał odpocząć Groszakowi i w bramce zagrał Słowiński. Łęczycanin stanął między słupkami i spisywał się wprost rewelacyjnie. Kilka interwencji Darka na pewno uratowało nasz zespół przed utratą bramek. W pierwszych minutach pokazali się, debiutujący przed łęczycką publicznością w meczu Ekstraklasy, piłkarze z Ukrainy. Widać było, że są dobrze wyszkoleni technicznie, ale nie zawsze potrafili jeszcze znaleźć wspólny język z pozostałymi naszymi piłkarzami. Nieźle zaprezentowali się zwłaszcza Chabotarov i Vatsyak. Słabiej niż się można było tego spodziewać grał Nudyk, u którego widać było braki kondycyjne. Właśnie Serhiy Vatsyak popisał się świetnym uderzeniem z półobrotu i tylko interwencja Marka Góreckiego sprawiła, że łęczycanin nie zdobył gola dającego prowadzenie. Ten sam zawodnik stanął w 13 minucie przed wielką szansą zmiany rezultatu meczu, ale niestety, nie potrafił wykorzystać rzutu karnego. Po jego strzale z 6 metrów piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Marek Widzicki złapał się aż za głowę widząc, że piłka nie wpadła do siatki.

- Wspaniale w pole karne zagrał Marcin Pawłowski. Próbowałem minąć Góreckiego, ale ten popełnił faul. Gdybym nie został sfaulowany w polu karnym, to pewnie podwyższyłbym rezultat. Szkoda, że Serhiy nie strzelił, ale to może zdarzyć się najlepszym - stwierdzał Widzicki.

Całe szczęście, że w momencie strzelania karnego łęczycanie prowadzili 1:0. W 11 minucie Daniel Krawczyk wykorzystał błąd zgierskiego obrońcy przy przyjęciu piłki i nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce. Minutę wcześniej to zgierzanie powinni cieszyć się z prowadzenia. Piłka po lobie Krzysztofa Kuchciaka odbiła się jednak od poprzeczki i wyszła w pole. W końcówce I połowy oba zespoły zaczęły grać bardziej zdecydowanie i agresywnie. Obaj bramkarze mieli sporo pracy broniąc kilka groźnych uderzeń. Górecki wykazał się świetnym refleksem przy strzałach Pawłowskiego, Czekalskiego, Stanisławskiego, Milewskiego i Sobalczyka, a Słowiński bronił uderzenia Szymczaka, Golańskiego, Hyżego i Maciąga. Górecki może mówić o sporym szczęściu, gdy piłka po strzale Krawczyka trafiła w słupek. Gdy wydawało się, że I płowa zakończy się minimalnym prowadzeniem Hurtapu, w środku pola piłkę stracił Grzybowski. Grający jeszcze nie tak dawno w naszym zespole ten zawodnik popełnił błąd, który skrupulatnie wykorzystał Marcin Stanisławski. Łęczycanin błyskawicznym sprintem znalazł się pod zgierską bramką i dograł piłkę do Sobalczyka. Igor nie zwykł marnować takich okazji i łęczycanie schodzili na przerwę mając dwubramkową zaliczkę. W II połowie Grembach musiał zaatakować i atakował. Kilka świetnych akcji przeprowadzili Maciąg i Kuchciak. W polu karnym na błędy łęczyckich obrońców czatował Hyży. Jednak nasi piłkarze błędów nie popełniali, grali umiejętnie w defensywie, a gdy tylko nadarzała się okazja przechodzili do szybkich kontrataków. W ostatnich minutach gra zaostrzyła się, a żółtymi kartkami zostali ukarani Pawłowski i Hyży. Dla piłkarza Grembacha był to już drugi kartonik w tym meczu i musiał opuścić plac gry. Na 3 minuty 38 sekund przed końcem Krzysztof Kuchciak, grający trener Grembacha, zdecydował się na wycofanie bramkarza. Zgierzanie grali w przewadze, ale kilka razy stracili piłkę. Na 7 sekund przed końcem piłkę przechwycił Igor Sobalczyk i strzałem do pustej bramki ustalił wynik derbów województwa łódzkiego. Hurtap odniósł zasłużone zwycięstwo będąc zespołem lepszym, a przed wszystkim skuteczniejszym. Brawa należą się jednak obu drużynom, których piłkarze stworzyli widowisko będące doskonałą promocją futsalu. Na kolejne derby kibice będą musieli poczekać aż do jesieni.

Skład Hurtapu: Dariusz Słowiński, فukasz Groszak - Robert Czekalski, Marek Widzicki, Marcin Pawłowski, Daniel Krawczyk, Mariusz Milewski, Marcin Stanisławski, Serhiy Vatsyak, Oleh Chabotarov, Volodymyr Nudyk, Igor Sobalczyk. Trener: Andrzej Antos, asystenci: Adam Kryger, Dariusz Karasiński.

Skład Grembacha: Marek Górecki, Mariusz Bartelski - Tomasz Kaczmarek, Krzysztof Kuchciak, Piotr Golański, Michał Szymczak, Adam Grzybowski, Robert Hyży, Michał Maciąg, Damian Radowicz, Mariusz Wdowiak, Michał Marciniak. Trener: Krzysztof Kuchciak, asystent trenera: Marek Sadziński.

komentarze (0)

» komentuj
 
patronat_medialny/tvp_lodz.jpg
 a
 
 


Imię:
*
E-mail:
Komentarz:
*
Kod z obrazka:
*
Podaj tylko litery z czerwonym kolorem.
* - pola obowiązkowe

Wszystkich odpowiedzi: głosów.
zamknij