Proszę czekać...
 

Wydarzenia

2009-03-02 09:01:58
Pomeczowe komentarze:

Wiktor Napióra, Manager Hurtapu - Myślę, że mecz mógł się podobać. Wiadomo, że wielkie derby województwa łódzkiego elektryzują kibiców. Spotkanie było bardzo emocjonujące, a piłkarze obu zespołów pokazali świetny, nowoczesny futsal. Losy meczu ważyły się niemal do ostatnich sekund, a wynik mógł być w tym spotkaniu różny.

Widać było niesamowitą wolę walki i determinację. Wspaniałymi interwencjami popisywali się obaj bramkarze. Takie mecze kibice chcą oglądać i stąd nasza hala wypełniona była do ostatniego miejsca. Cieszę się, że futsal zdobywa sobie coraz więcej zwolenników. Transfery piłkarzy z Ukrainy były trafione, ale do pełni zadowolenia z ich gry trochę brakuje. Trzeba czasu, żeby ci piłkarze zgrali się z pozostałymi. Początek spotkania był w ich wykonaniu obiecujący. Dobrze realizowali założenia taktyczne. Natomiast w dalszej części meczu było trochę gorzej. Myślę, że przerwa w lidze pozwoli na wyeliminowanie mankamentów w ich grze. Jestem pewien, że w niedalekiej przyszłości będziemy mieli z nich duży pożytek. Mecz z Jango będzie arcyważny, wyjaśni bardzo wiele. Trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, że po tym meczu, obie drużyny, czeka jeszcze kilka spotkań z bardzo trudnymi z wymagającymi rywalami.

Andrzej Antos, trener Hurtapu - Mecz był bardzo zacięty, ale ułożył się po naszej myśli. Objęliśmy prowadzenie i kontrolowaliśmy grę. Nie ustrzegliśmy się jednak kilku błędów. Grembach stworzył kilka dobrych sytuacji, ale wspaniale w bramce spisywał się Słowiński. Na razie nie myślę jeszcze o meczu z Jango, chociaż gdzieś tam w podświadomości pojawiają się myśli, jak rozegrać to spotkanie, jaką przyjąć taktykę. Przed nami mecz z Gaszyńskimi i to spotkanie trzeba najpierw wygrać. Będziemy mieli długą przerwę w lidze, która pozwoli na jeszcze lepsze zgranie zespołu, zwłaszcza z zawodnikami z Ukrainy. Mamy w tej chwil wyrównaną dwunastkę piłkarzy, którzy w każdym meczu będą grać jeszcze lepiej.

Adam Kryger, asystent trenera - Polska Ekstraklasa jest bardzo wyrównana, zwłaszcza teraz, gdy zespoły z dolnych rejonów tabeli nie mają nic do stracenia w meczach z czołówką. Czy pomyślałby ktoś, że Gwiazda zremisuje z Jango, a Red Devils wygra z Clearexem? Grembach też postawił nam trudne warunki i potrafił stworzyć sobie kilka dogodnych sytuacji. To było bardzo ciekawe widowisko i myślę, że stało na wysokim poziomie. Udowodniliśmy, że jesteśmy zespołem lepszym, ale nasi zawodnicy musieli sporo napracować się, aby zdobyć komplet punktów. Przygotowywać będziemy się teraz do meczu z Gaszyńskimi, ale nie wiadomo, co będzie z tym zespołem po śmierci prezesa i właściciela klubu Jerzego Gaszyńskiego.

Igor Sobalczyk - Prowadziliśmy 1:0 po pierwszej połowie i była to niewielka zaliczka. Moment nieuwagi i mógł być remis. Wiedzieliśmy, że Grembach musi zaatakować i pozwoliliśmy im prowadzić grę licząc na szybkie kontry. Udało się i stąd to 3:0. Mam nadzieję, że zagramy i wygramy w Krakowie z Gaszyńskimi. Potem czeka nas przerwa w rozgrywkach i mecz sezonu w Katowicach z Jango. Udowodniliśmy już kilka razy, że potrafimy zmobilizować się na te najważniejsze mecze. Będziemy walczyć o mistrzostwo do ostatniego meczu. W Katowicach po prostu nie możemy przegrać.

فukasz Groszak - Powrót z Chorwacji trwał kilkanaście godzin. Dopiero niedawno wróciłem i czułem się trochę zmęczony. Mecze w reprezentacji Polski są wyczerpujące, zwłaszcza te rozgrywane za granicą. Cieszę się, że Darek Słowiński zagrał dobry mecz, a my po raz kolejny wygraliśmy derby. Wygraliśmy zasłużenie i tylko szkoda, że nie wykorzystaliśmy karnego. Wtedy w naszej grze nie byłoby takiej nerwowości. Powoli zaczynamy myśleć o meczu z Jango, który chyba zadecyduje o Mistrzostwie Polski.

Dariusz Słowiński - Cieszę się z tego zwycięstwa i z tego, że mogłem się do niego przyczynić. Mecz był niezwykle zacięty, jak to zwykle bywa w derbach. Byliśmy zespołem lepszym i chyba to spotkanie rozegraliśmy lepiej taktycznie. Grembach atakował, ale czynił to chaotycznie, nawet wtedy, gdy wycofał bramkarza. Jesteśmy nadal w grze i czekamy na kolejnego rywala. Najważniejsze, że liczymy się w walce o Mistrzostwo Polski.

Marek Widzicki - Gdyby Marek Górecki mnie nie sfaulował, to chyba nic i nikt nie byłby w stanie uniemożliwić mi strzelenie gola. Ten karny to także zasługa Marcina Pawłowskiego, który popisał się precyzyjnym prostopadłym podaniem. Był ewidentny karny i tylko można żałować, że Siergiej uderzył mało precyzyjnie. Cóż, takie sytuacje zdarzają się najlepszym. Najważniejsze, że wygraliśmy, a ten mecz nie należał to łatwych. Grembach to dobra drużyna, która walczyła do końca o zmianę rezultatu.

komentarze (0)

» komentuj
 
patronat_medialny/tvp_lodz.jpg
 a
 
 


Imię:
*
E-mail:
Komentarz:
*
Kod z obrazka:
*
Podaj tylko litery z czerwonym kolorem.
* - pola obowiązkowe

Wszystkich odpowiedzi: głosów.
zamknij