|
Szybkimi krokami zbliża się mecz naszego zespołu z drużyną katowickiego Jango. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że na to spotkanie czeka cała futsalowa Polska. Nic dziwnego, skoro ten mecz może zadecydować o tytule Mistrza Polski. W tabeli katowiczanie wyprzedzają łęczycan tylko i aż o trzy punkty.
- Różnica niewielka, ale wiadomo, że nie możemy sobie pozwolić na porażkę w Katowicach. Mecz z Jango będzie bardzo ważny, ale po nim czekają na oba zespoły jeszcze inni rywale, z którymi trudno będzie zdobyć komplety punktów - mówi Andrzej Antos, trener łęczyckiego zespołu.
Wczoraj łęczycanie odbyli wieczorny trening, podczas którego rozgrywano gry szkolne w różnych wariantach taktycznych. Grano w dwójkach i trójkach, a pod koniec zajęć szkoleniowcy zarządzili grę w strefie. W zajęciach wzięli udział wszyscy nasi piłkarze, nawet ci, tak jak Marcin Pawłowski i Daniel Krawczyk, którzy narzekali na lekkie przeziębienia.
- Trwa rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie. Wszyscy chcą zagrać w tak prestiżowym meczu, jak spotkanie z Jango. Po wczorajszym treningu zadowolony jestem wreszcie z postawy Wołodii Nudyka. Piłkarz szybko nadrabia zaległości i jak tak dalej pójdzie to być może znajdzie się w składzie na mecz z katowiczanami - dodaje Andrzej Antos. Dziś nasi piłkarze trenować będą o 9.00, a jutrzejsze zajęcia zaplanowane zostały na godzinę 18.00.

komentarze (0)
» komentuj