|
Mecz z warszawskimi akademikami udowodnił, ze nasi piłkarze są w dobrej formie i grają coraz bardziej skutecznie. Przed warszawskimi kibicami doskonale zaprezentował się Mariusz Milewski, który czterokrotnie pokonał bramkarza gospodarzy. Mariusz, jak wiadomo, mieszka w Warszawie i na pewno będzie miło wspominał sparing z akademikami.
- Zawsze to przyjemnie, gdy zdobywa się gole w swoim rodzinnym mieście, przed znajomymi i rodziną. Zamieniłbym jednak te sobotnie gole na zwycięskie bramki w meczu z Jango - mówi Mariusz.
Trzy gole strzelił Marek Widzicki, co na zawodnika, który na boisku wykonuje trochę inne zadania, jest doskonałym wynikiem i dobrym prognostykiem przed sobotnim meczem w Katowicach.
- Jesteśmy bardzo wszechstronną drużyną, w której każdy robi wszystko, aby odnieść zwycięstwo. Nie ważne kto zdobywa gole najważniejsze, że wygrywamy - stwierdza Marek Widzicki.
Wczoraj nasi piłkarze mieli odnowę biologiczną, a dziś wieczorem spotykają się na kolejnym treningu.
- Poświęcimy trochę czasu na taktykę. Mamy rozpracowany styl gry Jango i myślę, że katowiczanie niczym szczególnym nas nie zaskoczą. Stanisławski nadal jest chory i nie będzie uczestniczył w zajęciach. Pozostałych piłkarzy będę miał do dyspozycji, co mnie bardzo cieszy. Na razie omijają nas kontuzje i mam nadzieję, że tak będzie zawsze. Co do sobotniego meczu, to zagwarantować mogę jedno - będziemy walczyć od pierwszej do ostatniej sekundy. Moi zawodnicy dadzą z siebie wszystko, a nawet więcej - mówi Andrzej Antos, trener łęczyckiego zespołu.
Kibicom przypominamy, że mecz z Jango rozegrany zostanie w najbliższą sobotę, 28 marca, o godzinie 17.00. Areną szlagierowego spotkania lidera z wiceliderem polskiej Ekstraklasy futsalu będzie hala sportowa w Szopienicach.

komentarze (0)
» komentuj