Proszę czekać...
 

Wydarzenia

2009-04-07 09:57:09
Komentarze po meczu z Akademią

Wiktor Napióra, Manager Hurtapu - Takiego wyniku w historii naszego klubu jeszcze nie było. Osiem meczów i osiem zwycięstw. To wspaniały wynik, który jeszcze bardziej mobilizująco wpływa na naszych piłkarzy. Bardzo cieszę się ze zwycięstw z Jango i Akademią, a przede wszystkim z bardzo dobrej gry, która jest wspaniałą promocją futsalu w Polsce. W pierwszej połowie przeciwnik zaskoczył nas agresywną grą i pressingiem.

Nasi piłkarze byli za bardzo rozluźnieni i rozkojarzeni, w pierwszych minutach spotkania, stąd strata dwóch bramek. Na szczęście w drugiej połowie wszystko wróciło do normy, a zespół zagrał z ogromną ambicją i determinacją. Już po pierwszych akcjach widać było, że zdobywanie bramek będzie kwestią czasu. Chcieliśmy bardzo to spotkanie wygrać i to się nam udało. Teraz procentuje doskonałe przygotowanie do sezonu i ciężka praca na treningach. Cieszę się, że coraz lepiej spisują się piłkarze z Ukrainy. Jestem pewien, że w kolejnych meczach również popiszą się skutecznością i świetnymi akcjami.

Andrzej Antos, trener Hurtapu - Marzymy o Mistrzostwie Polski. Chcielibyśmy bardzo mieć go w swojej kolekcji. W Katowicach zrobiliśmy duży krok w realizacji tego celu, a dziś wygrywając z Akademią jesteśmy jeszcze bliżej spełnienia naszych marzeń. Musimy skoncentrować się na kolejnym meczu z Clearexem. Dla nas każdy najbliższy mecz jest tym najważniejszym. Początek spotkania ułożył się dla nas fatalnie. Widać było, że piłkarze odczuwają jeszcze trudy meczu w Katowicach. Zabrakło też koncentracji. Druga odsłona była już zupełnie inna. zaczęliśmy grać bardzo agresywnie i zdecydowanie w ataku. Przeciwnik odkrył się, a nasze kontry były zabójcze. Myślę, że widowisko mogło się podobać, a oba zespoły pokazały futsal na wysokim poziomie. Poznaniacy to bardzo dobry zespół, ale brakuje im w składzie takich indywidualności, jak choćby Daniel Krawczyk. Nie mają też takiego bramkarza, jak فukasz Groszak, który jest w olimpijskiej formie.

Adam Kryger - asystent trenera Hurtapu - Obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko, które na pewno mogło podobać się kibicom. Mecz był szybki, a piłkarze popisywali się wspaniałymi akcjami. Widać było, że grają zespoły zaliczane do czołówki Ekstraklasy. Mecz miał jakby dwie odsłony. Początek należał do poznaniaków, którzy zagrali bardzo skutecznie. Staraliśmy się szybko odrobić straty, ale popełnialiśmy błędy w defensywie. W drugiej połowie zagraliśmy zdecydowanie lepiej, a przede wszystkim skuteczniej. Mieliśmy sporą przewagę i dzięki agresywnej grze, to nasi przeciwnicy popełniali wymuszone błędy, po których padły bramki. Jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia wymarzonego celu i nie odpuścimy. Za dużo wysiłku kosztowało nas sięgnięcie po fotel lidera, aby teraz go stracić.

Oleh Chabotarov - To moje pierwsze gole dla Hurtapu. Cieszę się, że wreszcie zagrałem skutecznie. Wiedziałem, że jestem w dobrej formie, ale w poprzednich meczach brakowało mi trochę szczęścia. Doskonale układa się współpraca z pozostałymi chłopakami, którzy bardzo pomogli mi przy strzeleniu tych goli. Bramki są ważne, ale najważniejsze, że pokonaliśmy bardzo silną Akademię i zdobyliśmy trzy punkty. Jestem bardzo szczęśliwy, że gram w takim wspaniałym klubie, z tak wspaniałymi zawodnikami. To czysta przyjemność móc tu trenować, grać mecze i walczyć o Mistrzostwo Polski. Mam nadzieję, że wywalczymy ten tytuł.

Daniel Krawczyk - Cieszę się, że moja bramka była tak ważna. Był to gol kontaktowy i wydaje mi się, że od tego momentu zaczęliśmy grać lepiej. Początek nie był udany. Byliśmy za bardzo rozkojarzeni, ale po przerwie zagraliśmy już na swoim normalnym poziomie. Jesteśmy blisko celu. Nie patrzymy na innych, a robimy swoje. Teraz tylko jeszcze poniedziałkowy i wtorkowy trening, a potem czeka nas trochę odpoczynku. Po świętach wracamy do ciężkiej pracy. Mam nadzieję, że końcówka sezonu należeć będzie do naszego zespołu.

Igor Sobalczyk - zaczęliśmy najgorzej, jak tylko było można. Popełnialiśmy błędy, a potem trzeba było odrabiać straty. Po przerwie postawiliśmy wszystko na jedną kartę i udało się. Interesowało nas tylko zwycięstwo i cel został zrealizowany.

Marcin Pawłowski - W szatni, podczas przerwy, odbyliśmy męską rozmowę. Powiedzieliśmy sobie, że trzeba zagrać bardziej agresywnie i z większą determinacją. Po zwycięstwie z Jango stworzyła się szansa na Mistrzostwo Polski i trzeba ją wykorzystać. Nie możemy jej zaprzepaścić. Przed nami trzy arcyważne mecze. Chyba najważniejsze w naszych karierach. Cieszę się, że zagrałem Olkowi piłkę, po której strzelił gola. W Katowicach było odwrotnie.

Marcin Stanisławski - Przespaliśmy pierwszą połowę, ale potem graliśmy już na swoim poziomie. Cieszę się, że wygraliśmy już ósmy mecz z rzędu mam nadzieję, ze ta passa będzie trwała wiecznie. Teraz czeka nas krótki, świąteczny odpoczynek, a potem znów ciężka praca przed meczem z Clearexem.

فukasz Groszak - Wygraliśmy zasłużenie, chociaż początek meczu nie ułożył się w taki sposób, w jaki sobie byśmy życzyli. W miarę upływu czasu było coraz lepiej. Cieszę się, że mogłem przyczynić się do tego sukcesu. Cieszę się też, że gole strzelili Olek i Siergiej. Grają coraz lepiej i prezentują coraz lepszą formę. Myślę, że zdobędziemy Mistrzostwo Polski. Za dużo wysiłku kosztowała nas walka o fotel lidera, aby teraz na trzy mecze zaprzepaścić taką szansę.

Robert Czekalski - Mogłem zdobyć gola, ale kątem oka zobaczyłem, że Siergiej jest w jeszcze lepszej sytuacji. Wygraliśmy zasłużenie, chociaż nie wszystko układało się po naszej myśli. Jestem pewien, że nie zaprzepaścimy szansy na zrealizowanie historycznego celu. Trzeba tylko zrobić te trzy ostatnie kroki.

Dariusz Słowiński - Siedzenie na ławce rezerwowych kosztuje mnie więcej zdrowia niż gdybym był między słupkami. Rozegraliśmy dziś wspaniały mecz, zwłaszcza w II połowie. Pokazaliśmy doskonały futsal, który na pewno mógł podobać się kibicom. W drugiej połowie pokazaliśmy hurtapowski charakter, determinację, mobilizację i walkę do ostatniej sekundy.

Marek Widzicki - Trochę obawiałem się tego meczu. Straciliśmy sporo sił w meczu z Jango. Czasem zdarza się też tak, że po dobrym meczu przychodzi trochę słabszy występ. Początek nie był dla nas wymarzony, ale potem wróciliśmy do gry na odpowiednim poziomie. Mecz był ciekawym widowiskiem, a Akademia to groźny rywal, który od lat należy do czołówki polskiej Ekstraklasy. Spotkania z nim zawsze należą do dramatycznych i tak było dziś.

Volodymyr Nudyk - To był ciężki mecz, w którym zmierzyły się drużyny reprezentujące podobny poziom. Przegrywaliśmy już 0:2, ale druga połowa należała już do naszego zespołu. Szkoda, że nadal nie gram tak, jak powinienem. Myślę, że jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa i podobnie, jak Olek i Siergiej zacznę strzelać gole. Cieszę się ze zwycięstwa, ale ze swojej gry nie za bardzo. Może gdybym dłużej przebywał na boisku, to potrafiłbym pokazać więcej ze swoich umiejętności.

Serhiy Vatsyak - Długo czekałem na bramki w barwach Hurtapu. Strzeliłem w Katowicach, teraz przed łęczycką publicznością. I to w jakich meczach? Z najlepszymi polskimi drużynami. Moje gole to zasługa całego zespołu. Gra się dla drużyny, ale cieszę się, że w jakiś sposób przyczyniłem się do tych dwóch bardzo ważnych zwycięstw. Dzisiejszy mecz był bardzo trudny. Udowodniliśmy, że potrafimy walczyć i zwyciężać. Czeka nas teraz świąteczna przerwa. Jadę do domu na Ukrainę. Wracam do rodziny, do mojej żony i dwójki dzieci. Mam córeczkę i synka. Po każdym meczu muszę im opowiadać, jak zagrał tata. Oni też cieszą się, gdy Hurtap wygrywa.

komentarze (0)

» komentuj
 
patronat_medialny/tvp_lodz.jpg
 a
 
 


Imię:
*
E-mail:
Komentarz:
*
Kod z obrazka:
*
Podaj tylko litery z czerwonym kolorem.
* - pola obowiązkowe

Wszystkich odpowiedzi: głosów.
zamknij