|
Cztery sezony potrzebowali piłkarze Hurtapu, aby wywalczyć Mistrzostwo Polski w futsalu. Konsekwentnie i spokojnie budowana drużyna w tym sezonie nie miała sobie równych w kraju. Początki fascynacji halową piłką nożną w Hurtap SA sięgają przełomu wieków, gdy piłkarze Hurtapu wygrywali halowe turnieje, a potem wielokrotnie sięgali po Mistrzostwo Polski Firm Farmaceutycznych.
W sezonie 2005/2006 drużyna Hurtapu przystąpiła do rozgrywek w II lidze futsalu. Łęczycanie przeszli jak burza II-ligowe rozgrywki, wprost deklasując rywali. Trzynaście zwycięstw, tylko jeden remis, zero porażek i 122 strzelone bramki, pozwoliły bez problemu na awans do Ekstraklasy futsalu. Jako beniaminek łęczycanie spisali się wcale nieźle, plasując się po zakończeniu sezonu na VII miejscu. Drugi rok pobytu w Ekstraklasie miał zaowocować medalem. I medal był. V-ce Mistrzostwo Polski było ogromnym sukcesem, a niewiele brakowało, aby łęczycanie stanęli na najwyższym stopniu podium. Zespół przez wiele kolejek liderował w tabeli i dopiero w końcówce lepszą drużyną okazała się P.A. Nova Gliwice. W tym sezonie łęczycanie zagrali rewelacyjnie i zasłużenie zdobyli tytuł Mistrza Polski. W przekroju całego sezonu byli drużyną grającą najrówniej, a ich determinacja, ambicja i wola walki mogą być wzorem dla innych ligowców.
– Po rundzie jesiennej mieliśmy 5 punktów straty do lidera, którym było katowickie Jango. Wiedziałem jednak, że runda rewanżowa będzie należała do naszego zespołu. Piłkarze bardzo dobrze przepracowali okres przygotowawczy i w wiosennych meczach udowodnili, że pod względem kondycyjnym, wytrzymałościowym i szybkościowym należą do najlepszych w lidze i złote medale wywalczyli, jak najbardziej zasłużenie. Wiosną zdecydowanie zdominowaliśmy rozgrywki ligowe, o czym świadczy fakt odniesienia 10 zwycięstw z rzędu. To będzie trudny rekord do poprawienia w Ekstraklasie futsalu – mówi Wiktor Napióra, Manager Mistrzów Polski.
Dwadzieścia dwa kroki uczynili nasi piłkarze w drodze po mistrzowską koronę. Prześledźmy, jak doszło do tego, że Hurtap jest najlepszym polskim zespołem.
1. Red Devils Chojnice – Hurtap Łęczyca 1:2. Beniaminek przed własną publicznością starał się zrobić wszystko, aby ten mecz wygrać. Bramki Sobalczyka i Milewskiego sprawiły, że to łęczycanie wyjechali z Chojnic z kompletem punktów.
2. Hurtap Łęczyca – Kupczyk 4:2. Do przerwy było 0:0, ale w II połowie drużyną zdecydowanie lepszą byli łęczycanie. Dwa razy Daniel Krawczyk pokonał krakowskiego bramkarza, a kolejne gole dorzucili Milewski i Sobalczyk.
3. Gwiazda Ruda Śląska – Hurtap Łęczyca 0:5. Kolejny beniaminek stanął na drodze łęczycan. Nasz zespól dominował, ale w I połowie nie potrafił udokumentować przewagi choćby jednym golem. Po przerwie było już znacznie lepiej. Hurtap przyspieszył, a celnymi strzałami popisali się: Czajkowski 2, Milewski, Krawczyk i Stanisławski.
4. Hurtap Łęczyca – Pogoń 04 Szczecin 2:2. Takiego wyniku nikt w łęczyckiej hali się nie spodziewał. Pogoń zagrała świetny mecz i dwukrotnie obejmowała prowadzenie. Łęczycanie zagrali słabiej, ale potrafili doprowadzić do remisu.
5. Grembach Zgierz – Hurtap Łęczyca 4:5. Derby województwa łódzkiego zapowiadały się szlagierowo i takimi były. Grembach prowadził 3:1. Wspaniała gra łęczycan zwłaszcza w II połowie sprawiła, że mecz zakończył się naszym zwycięstwem. Mecz był niezwykle dramatyczny i obfitował w zaskakujące zwroty akcji, a gole zdobyli: Widzicki, Sobalczyk, Stanisławski, Milewski i Krawczyk.
6. Hurtap Łęczyca – Gaszyńscy Kraków 4:0. Bez większych problemów łęczycanie uporali się z krakowianami. Byli drużyną zdecydowanie lepszą i wygrali zasłużenie po golach Krawczyka, Czajkowskiego, Milewskiego i Stanisławskiego.
7. Hurtap Łęczyca – Jango Katowice 3:5. Mecz był niezwykle wyrównany. Zmieniało się prowadzenie, ale końcówka należała do katowiczan. Naszpikowana zagranicznymi piłkarzami drużyna Jango wygrała bitwę, ale nie wojnę. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Sobalczyk, Krawczyk i Hyży.
8. Akademia FC Poznań – Hurtap Łęczyca 4:2. Przegraliśmy prawie wygrany mecz. Po golach Czekalskiego i Krawczyka prowadziliśmy 2:0. Niestety, poznaniacy wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i wygrali mecz.
9. Clearex Chorzów – Hurtap Łęczyca 0:3. Po dwóch porażkach z rzędu w naszym zespole nastąpiła ogromna mobilizacja. W Chorzowie łęczycanie zagrali doskonałe spotkanie, a w końcówce udowodnili swoją wyższość nad chorzowianami strzelając trzy gole, których autorami byli: Sobalczyk, Milewski i Widzicki.
10. Hurtap Łęczyca – GKS Jachym Tychy 6:4. Wielki mecz Marcina Stanisławskiego, który trzy razy pokonał bramkarza gospodarzy i był najlepszy na boisku. Pozostałe gole strzelili: Krawczyk 2 i Sobalczyk.
11. Hurtap Łęczyca – P.A. Nova Gliwice 0:3. Wynik sugeruje łatwe zwycięstwo gości, ale tak wcale nie było. Spotkanie było bardzo zacięte i emocjonujące. W 15 minucie gliwiczanie zdobyli dwie bramki, których, mimo ogromnych wysiłków, nie udało się łęczycanom odrobić. Po tym meczu nastąpiła przerwa w rozgrywkach, po której piłkarze przystąpili do meczów rewanżowych w nieco odświeżonym składzie.
12. Hurtap Łęczyca – Red Devils Chojnice 3:1. Zdecydowana przewaga naszego zespołu. Wreszcie na listę strzelców wpisał się Marcin Pawłowski. Pozostałe gole zdobyli: Milewski i Krawczyk.
13. Kupczyk Kraków – Hurtap Łęczyca 2:5. Kolejny świetny występ naszej drużyny. Gole padały po strzałach Stanisławskiego 2, Milewskiego, Krawczyka i Pawłowskiego.
14. Hurtap Łęczyca – Gwiazda Ruda Śląska 4:2. Zmasowana obrona Gwiazdy trwała tylko do pewnego czasu. Potem łęczycanie włączyli przerzutki i pewnie wygrali. Bramki strzelili: Pawłowski 2, Krawczyk i Widzicki.
15. Pogoń 04 Szczecin – Hurtap Łęczyca 2:7. Rewanżowy mecz był zupełnie inny niż ten remisowy w Łęczycy. Portowcy nie mogli znaleźć sposobu na urozmaiconą grę łęczycan i zeszli z parkietu ze spuszczonymi głowami. Szczecinianom szczególnie zapadnie w pamięci 33 minuta, gdy nasi piłkarze trzy razy umieszczali piłkę w siatce. Łupem bramkowym w hali przy Twardowskiego podzielili się: Milewski 2, Sobalczyk 2, Widzicki, Krawczyk i Stanisławski.
16. Hurtap Łęczyca – Grembach Zgierz 3:0. Derby w łęczyckiej hali wzbudziły ogromne zainteresowanie kibiców. Spotkanie było wyrównane i dramatyczne. Z większą wolą zwycięstwa i determinacją zagrała nasza drużyna i pokonała zgierzan 3:0. Gole strzelili: Sobalczyk 2 i Krawczyk.
17. Gaszyńscy Kraków – Hurtap Łęczyca 2:5. Mecz przeszedł do historii naszego klubu, ponieważ właśnie w tym spotkaniu pierwszego gola dla łęczycan zdobył obcokrajowiec. Był nim Serhiy Vatsyak. Serhiy, Oleh Chabotarov i Volodymyr Nudyk, to trójka piłkarzy z Ukrainy, która w przerwie zimowej znalazła się w łęczyckim klubie. Pozostałe gole zdobyli: Krawczyk 2, Widzicki i Milewski.
18. Jango Katowice – Hurtap Łęczyca 3:4. „Wygrał polski futsal” – powiedział po tym spotkaniu Wiktor Napióra, Manager Hurtapu. Drużyna katowickich gwiazd zeszła z parkietu zasłużenie pokonana, a tytuł mistrzowski łęczycanie mieli na wyciągnięcie ręki. W bramce Hurtapu wspaniale spisywał się Łukasz Groszak, który obronił nawet rzut karny. W tym dramatycznym meczu bramki dla naszego zespołu strzelili: Pawłowski 2, Krawczyk i Widzicki.
19. Hurtap Łęczyca – Akademia FC 5:3. Akademicy prowadzili już 2:0. Dwa razy celnie uderzył Chabotarov, jeden raz jego rodak Vatsyak, a dwie pozostałe bramki zdobyli Krawczyk i Sobalczyk.
20. Hurtap Łęczyca – Clearex Chorzów 2:0. Chorzowianie za wszelką cenę chcieli to spotkanie wygrać. Zagrali z ogromną determinacją. Mecz był bardzo zacięty i wyrównany. Na szczęście Chabotarov wyprowadził nasz zespół na prowadzenie, a w końcówce wynik ustalił Sobalczyk. Stawka meczu na początku trochę sparaliżowała łęczycan, ale spotkanie wygrali jak najbardziej zasłużenie.
21. GKS Jachym Tychy – Hurtap Łęczyca 3:5. To spotkanie było najważniejszym w dziejach naszego klubu. Dzień wcześniej Jango Katowice zremisowało z Akademią FC i do wywalczenia Mistrzostwa Polski Hurtapowi potrzebne było zwycięstwo w Tychach. Łęczycanie nie zaprzepaścili takiej szansy i po zakończeniu meczu świętowali zdobycie tytułu Mistrza Polski. 26 kwietnia 2009 roku, w tym historycznym dla Hurtapu meczu, gole zdobyli: Chabotarov, Sobalczyk, Milewski, Pawłowski i Czekalski.
22. P.A. Nova Gliwice – Hurtap 1:0. Zdetronizowany mistrz okazał się minimalnie lepszy od aktualnego. Przez 40 minut toczył się bój, a obie drużyny zaprezentowały futsal na najwyższym poziomie. Najsprawiedliwszym rezultatem powinien być remis. Jednak na 30 sekund przed końcem sędziowie podyktowali przeciwko łęczycanom przedłużony rzut karny. Tym razem Groszak nie obronił, a naszemu zespołowi nie udało się wygrać 11 meczu z rzędu. Cóż to jednak znaczy w porównaniu z mistrzowską koroną, którą, miejmy nadzieję, trudno będzie łęczycanom odebrać.

komentarze (0)
» komentuj