|
Po krótkiej przerwie urlopowej i turnieju Futsal Baltic Cup 2009, łęczycanie wrócili do normalnych zajęć treningowych.
- Rozruch, gimnastyka, a potem ciężka praca nad siłą i wytrzymałością. To wszystko czeka moich piłkarzy w ciągu najbliższych tygodni. Okres przygotowawczy musimy wykorzystać do maksimum, gdyż w tym sezonie czeka nas nie tylko walka w Ekstraklasie, ale także mecze w Lidze Mistrzów. Jestem pewien, że będziemy do nich bardzo dobrze przygotowani - mówi Andrzej Antos, trener łęczyckiego zespołu.
6 lipca odbędzie się losowanie Ligi Mistrzów i wtedy łęczycanie poznają swoich rywali. Wczorajsze zajęcia jeszcze należały do tych spokojniejszych. Trenerzy Antos i Kryger zaaplikowali ostrą gimnastykę, a po niej różnego rodzaju gry z piłką.
- Chłopcy mają jeszcze w kościach trudy weekendowego turnieju, do którego przystąpiliśmy praktycznie z marszu. Rozegrali 6 meczów i musieli to odczuć - mówi Andrzej Antos.
Podczas turnieju w Dziwnowie dobrą formą strzelecką popisywał się Serhiy Vatsyak. Pięć goli naszego zawodnika musiało zrobić wrażenie na rywalach. Podobnie, jak gra nowego nabytku Mistrzów Polski, którym jest Maksym Moskaliuk. Ukrainiec popisał się nie tylko hat trickiem, ale również doskonałą, zespołową grą. Dorównywał mu drugi nasz nabytek z Ukrainy Artem Kovalov, a świetne mecze zagrał też Robert Czekalski. Robert również zdobył trzy gole w dziwnowskiej hali. Można powiedzieć, że łęczycanom skończyły się wakacje. Teraz przed zespołem ogrom pracy i przygotowania do Ligi Mistrzów. Wszyscy zdają sobie doskonale sprawę, co to oznacza. Dziś łęczycanie trening rozpoczną o godzinie 9.00.

komentarze (0)
» komentuj