|
Czwartkowe zajęcia trenerzy Antos i Kryger poświęcili pracy nad siłą i wytrzymałością. Treningi są coraz bardziej intensywne, a nasi piłkarze często sięgali po wodę mineralną. Nikt jednak nie narzeka, ponieważ wszyscy zdają sobie sprawę, że aby walczyć z czołowymi zespołami europejskimi, trzeba mieć siłę już nie tylko na 40 minut walki, ale na 80.
Łęczycanie dyskutują między sobą i często zastanawiają się do jakiej grupy eliminacyjnej trafią w Lidze Mistrzów. Dobrze, że nie muszą przebijać się przez turnieje preeliminacyjne, ale z drugiej strony być może takie przetarcie przydałoby się naszemu zespołowi. Jedno jest pewne, w fazie głównej eliminacji słabeuszy nie będzie i awans do kolejnej rundy na pewno będzie sukcesem naszego zespołu. Wszyscy z niecierpliwością oczekują 2 lipca, gdy odbędzie się losowanie grup eliminacyjnych. Póki co, sporo wylanego potu pozostaje po naszych piłkarzach w hali Gimnazjum.
- Tylko takim zaangażowaniem możemy coś zwojować. Nikt się nie oszczędza, a rywalizacja o miejsca w podstawowym składzie będzie jeszcze bardziej zacięta niż w ubiegłym sezonie - mówi Andrzej Antos.
Pod koniec treningu łęczycanie popracowali z piłkami. Rozegrali w różnych ustawieniach i wariantach gierki szkolne. W zajęciach nie uczestniczyli już Kovalov i Moskaliuk, którzy wyjechali załatwiać formalności wizowe.
- Dziś zajęcia odbędą się na siłowni, a potem pobiegamy w terenie. Najprawdopodobniej w poniedziałek rozegramy w hali Gimnazjum o godzinie 19.00 sparing z Grembachem - mówi Andrzej Antos.
Wydział Futsalu PZPN ustalił już termin inauguracji Ekstraklasy. Pierwsze mecze rozegrane zostaną 11, 12 i 13 września.

komentarze (0)
» komentuj