Proszę czekać...
 

Wydarzenia

2009-08-14 09:32:03
Clearex Chorzów - Hurtap Łęczyca 2:4, (2:1)

W swoim trzecim meczu na Międzynarodowym Turnieju "Beskidy Futsal Cup", który odbywa się Bielsku - Białej, nasi piłkarze wreszcie odnieśli zwycięstwo. Pokonali 4:2 Clearex Chorzów i dziś w meczu o V miejsce zagrają z z ukraińskim Uraganem Iwano - Frankowsk. Mecz z Clearexem był widowiskowym i bardzo emocjonującym spotkaniem. które mogło podobać się kibicom. Pierwsi gola zdobyli łęczycanie.

Serhiy Vatsyak precyzyjnie uderzył piłkę z rzutu wolnego. Futbolówka minęła "mur" i wpadła do siatki obok interweniującego Strusińskiego. Odmłodzony zespół Clearexu za wszelką cenę dążył do strzelenia wyrównującej bramki. Chorzowianie uczynili to w 9 minucie, a przy strzale Wojciechowskiego nie popisał się Słowiński. Mistrzowie Polski starali się atakować, ale czynili to bardzo chaotycznie. Znów szwankowała skuteczność, a dobrych sytuacji bramkowych nie potrafili wykorzystać Krawczyk, Kovalov i Vatsyak. To co nie udało się łęczycanom, uczynili chorzowianie. Po ładnej, dynamicznej akcji, drugiego gola zdobył Zieliński. Mimo wysiłków nasi piłkarze nie potrafili do przerwy wyrównać. W II połowie Słowińskiego zastąpił Groszak. Nasz bramkarz spisał się rewelacyjnie i to chyba jemu drużyna zawdzięcza zwycięstwo.

- فukasz bronił fenomenalnie. W kilku sytuacjach pokazał dużą klasę, udowadniając, że słabszy występ w poprzednim meczu był tylko wypadkiem przy pracy - stwierdzał Andrzej Antos, trener naszego zespołu.

W II połowie zobaczyliśmy na twarzach łęczycan sportową złość. Podrażnieni prowadzeniem chorzowian atakowali, ale znów brakowało pod bramką Strusińskiego postawienia przysłowiowej kropki nad "i". Chorzowianie umiejętnie kontrowali, ale wtedy na posterunku był niezawodny Groszak. Wyrównującego gola strzelił Artem Kovalov, a na prowadzenie wyprowadził nasz zespół Daniel Krawczyk. Przegrywając 2:3, trenerzy chorzowskiego zespołu wycofali bramkarza i wprowadzili do gry dodatkowego zawodnika. Taka gra przynosi czasem spodziewane rezultaty, ale drużyny narażają się też na utratę piłki, mając za sobą pustą bramkę. Chorzowianie długo rozgrywali "zamek". Nasi piłkarze agresywnie grali w defensywie licząc na błąd rywali. Na 50 sekund przed zakończeniem meczu piłkę przechwycił Igor Sobalczyk, który celnie strzelił do pustej bramki.

- Cieszymy się ze zwycięstwa i z momentów dobrej gry. Czeka nas jeszcze dużo pracy i dobrze, że do rozpoczęcia Ekstraklasy pozostał prawie miesiąc. Dziś poszczególne czwórki tworzyli: Vatsyak, Szust, Czekalski i Kovalov, a drugą: Krawczyk, Milewski, Moskaliuk, Sobalczyk. Na zmiany wchodzili: Widzicki, Pawłowski i Karasiński. Widać coraz lepsze zgranie, a niektóre fragmenty w naszym wykonaniu mogły się już podobać. Obserwuję większość meczów i jestem pod wrażeniem gry ukraińskich drużyn ale i rosyjskiego zespołu. Grają bardzo dynamicznie, agresywnie, błyskawicznie przechodzą do ataku. Są doskonale wyszkoleni technicznie. Będziemy mieli do dyspozycji nagrania DVD z turniejowych spotkań. To będzie świetny materiał szkoleniowy - mówi Andrzej Antos.

Wiktora Napióra, Manager Hurtapu z ogromną uwagą śledzi turniejowe zmagania.

- Spotkanie było meczem walki. Nasz zespół zaprezentował się znacznie lepiej niż w poprzednich meczach. Widać, że forma zwyżkuje, ale drużyna nie gra jeszcze tak, jak to sobie zakładamy. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Groszak, który razem z Vatsyakiem należeli do najlepszych na boisku. Gra Serhiya mogła się bardzo podobać. Starał się strzelać, konstruować akcje, był bardzo waleczny. Groszak pokazał klasę. Wybronił kilka nieprawdopodobnych strzałów i zachował czyste konto. Widać lepsze zgranie poszczególnych czwórek, ale do ideału jeszcze daleko. Dobrze, że wszyscy zawodnicy mogli zaprezentować się w tym meczu. Patrząc na grę naszego zespołu trzeba zauważyć, że w składzie pojawiło się trzech nowych zawodników. Wkomponowanie się ich do zespołu wymaga trochę czasu i cierpliwości. Taki turniej jak ten pozwala nabierać nowych doświadczeń, które będą procentować w przyszłości. W Bielsko - Białej graliśmy z silnymi drużynami, które prezentowały różne style gry. W następną niedzielę wyjeżdżamy na Ukrainę, gdzie zagramy z równie silnymi drużynami, ale o to nam chodzi. Konfrontacja z zespołami ze ścisłej czołówki europejskiej na pewno pozwoli nam na bardzo dobre przygotowanie się do gry w Ekstraklasie i w Lidze Mistrzów - mówi Wiktor Napióra.

Nasz dzisiejszy rywal Uragan Iwano - Frankowsk dotychczas w turnieju zremisował 3:3 z Novą, pokonał 6:1 Inpuls i przegrał 2:6 z Jugrą.

W meczu o I miejsce zagrają: Tajm Lwów z Jugrą Jugorsk, o III miejsce zmierzą się Rekord Bielsko - Biała z Novą Katowice, a o VII Clearex Chorzów z Inpulsem Siemianowice Śląskie.

komentarze (0)

» komentuj
 
patronat_medialny/tvp_lodz.jpg
 a
 
 


Imię:
*
E-mail:
Komentarz:
*
Kod z obrazka:
*
Podaj tylko litery z czerwonym kolorem.
* - pola obowiązkowe

Wszystkich odpowiedzi: głosów.
zamknij