|
Wczoraj łęczycanie pożegnali piękny i gościnny Lwów i udali się do Iwano - Farnkowska. Oba miasta dzieli tylko 125 km, więc podróż przebiegła szybko i sprawnie.
- W Iwano - Frankowsku byliśmy około 17.30, a na rogatkach miasta powitali nas działacze Uraganu. Zamieszkaliśmy w luksusowym hotelu "Nadia", który położony jest w centrum miasta - mówi Wiktor Napióra, Manager Hurtapu.
Iwano - Frankowsk to jedno z najpiękniejszych miast ukraińskich. Miasto zostało założone w 1662 roku przez polskiego magnata Andrzeja Potockiego. Do 1962 roku nosiło nazwę Stanisławów i obecnie liczy 220 tysięcy mieszkańców.
Na godzinę 18.30 trenerzy Antos i Kryger wyznaczyli trening. Zajęcia odbyły się w hali, w której rozgrywany będzie turniej Galichina Open Cup.
- Hala jest przestronna, ale mankamentem może być podłoże, które, jak nas poinformowano, jest betonowe. Mam jednak nadzieję, że unikniemy kontuzji - mówi Wiktor Napióra.
W drużynie panuje doskonała atmosfera. Wszyscy nie mogą się już doczekać dzisiejszego meczu z Uraganem, który rozpocznie się o 16.00 czasu polskiego.
- Na drobny uraz pachwiny narzeka Mariusz Milewski, ale sam piłkarz oświadczył, że po południu będzie do dyspozycji trenerów. Mariusz trenował indywidualnie. Pozostali nasi piłkarze są zdrowi i jestem pewny, że zagrają tak, jak przystało Mistrzom Polski - mówi Wiktor Napióra.
W dzisiejszym meczu zagra Renat Musałow, który wczoraj trenował z naszą drużyną. Piłkarz grał w Superlidze rosyjskiej w jednym z moskiewskich klubów.
- Renat dobrze zaprezentował się na wczorajszym treningu. Jest szybki i dobrze wyszkolony technicznie. Dysponuje silnym strzałem. Podczas treningu wyjaśnialiśmy mu nasze założenia taktyczne i sposób gry. Zobaczymy, jak zaprezentuje się w dzisiejszym meczu - mówi Wiktor Napióra.
Dziś po śniadaniu łęczycanie pospacerują po mieście. Potem obiad i odprawa przedmeczowa, a o 17.00 ukraińskiego czasu mecz z Uraganem, który będzie rewanżem za spotkanie, podczas turnieju Beskidy Futsal Cup. Łęczycanie wygrali wówczas z drużyną z Iwano - Frankowska w rzutach karnych.

komentarze (0)
» komentuj