|
Doskonale spisali się nasi piłkarze w inauguracyjnym meczu na turnieju eliminacyjnym Ligi Mistrzów, który rozgrywany jest w czeskim Chrudimie. Łęczycanie urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki aplikując rywalom z Kowna aż 9 bramek przy jednej straconej.
– Wierzyłem w nasze zwycięstwo, ale myślałem, że wygramy jedną bramką. Rozmiary wygranej przeszły zarówno moje, jak i zawodników wyobrażenia. Jestem pod wrażeniem gry zespołu, który zagrał świetny mecz – mówi Wiktor Napióra, manager Hurtapu.
Mistrzowie Polski rozpoczęli od mocnego uderzenia. Już po dwóch minutach gry prowadzili 2:0.
– Te dwie bramki ustawiły spotkanie. Do przerwy prowadziliśmy 3:1 i kontrolowaliśmy grę – dodaje manager Mistrzów Polski.
To co stało się w drugiej odsłonie można nazwać łęczyckim „tajfunem”.
– Graliśmy szybki, nowoczesny futsal. Zespół pokazał, że jest bardzo dobrze przygotowany do sezonu i do tego turnieju. Nie popadamy jednak w samozachwyt. Rozegraliśmy dobre spotkanie, ale możemy grać jeszcze lepiej. Jesteśmy trochę spokojniejsi, ale nadal w zespole panuje pełna mobilizacja. Dziś czeka nas kolejny mecz. Zwycięstwo zapewni nam awans do kolejnej rundy. Wierzę, że odniesiemy sukces. Muszę podziękować całemu zespołowi za maksymalną koncentrację w pierwszej połowie. Przewaga bramkowa sprawiła, ze w drugiej połowie mogliśmy zaprezentować nieszablonowe zagrania, po których strzeliliśmy 6 goli – mówi Wiktor Napióra.
Dziś nasi piłkarze do południa będą odpoczywać, a o 17.00 wyjdą na parkiet, aby rozegrać mecz z FK Nikars Riga. Drużyna ta uległa w pierwszym meczu gospodarzom FK Era – Pack Chrudim 1:10.

komentarze (0)
» komentuj