|
Nie udało się naszym piłkarzom awansować do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Łęczycanie stracili szansę na awans po porażce z gospodarzami turnieju. Oprócz Mistrzów Czech awans z turnieju w Chrudimie wywalczyli piłkarze Nikars Ryga, którzy w ostatnim meczu pokonali 3:2 Nautarę Kauns.
- Spotkanie z Mistrzami Czech było meczem godnym mistrzów. Doskonałe spotkanie, w którym byliśmy stroną przeważającą, zwłaszcza w drugiej połowie. Stworzyliśmy kilkanaście świetnych sytuacji bramkowych, ale potrafiliśmy wykorzystać tylko trzy. Czesi niczym nas nie zaskoczyli. Potrafili jednak wykorzystać szybkie kontry. My graliśmy piłką, stwarzaliśmy groźne sytuacje, a oni nas kontrowali - mówi Wiktor Napióra, manager Hurtapu.
Do przerwy Czesi, po strzałach Resetera w 11 i Ribeiro w 15 minucie, prowadzili 2:0. Początek drugiej połowy należał do łęczycan. Serhiy Vatsyak przeprowadził indywidualną akcję lewą stroną boiska i technicznym strzałem zdobył kontaktowego gola. Akcja miała miejsce w 21 minucie gry. Od tego momentu nasz zespół uzyskał znaczną przewagę. Doskonale jednak bronił bramkarz gospodarzy. Wybronił kilka piłek, które powinny znaleźć się w jego bramce. Czesi nastawili się na kontry i wykorzystali je w 29 i 34 minucie. Strzelcami bramek znów byli Reseter i Ribeiro. W tym czasie łęczycanie grali już z wycofanym bramkarzem, wprowadzając do gry dodatkowego zawodnika. Stracili co prawda dwie bramki, ale po chwili rozmiary porażki zmniejszyli Serhiy Tkaczenko, który przeprowadził wspaniałą akcję, ośmieszając po drodze kilku rywali i Marcin Pawłowski. Tkaczenko gola zdobył w 35, a Pawłowski w 36 minucie gry. Nadal trwał szturm na czeską bramkę, ale wystarczył moment nieuwagi i zrobiło się 5:3. Autorem ostatniego gola tego meczu był ponownie Ribeiro.
- Za dużo popełniliśmy błędów w obronie, za dużo było niepotrzebnych strat piłek i szwankowała skuteczność. W przekroju całego meczu byliśmy zespołem lepszym. Przeważaliśmy, ale to Czesi zdobywali gole. Było to jednak pasjonujące widowisko godne mistrzów. Po zakończeniu meczu, za stworzone widowisko, obiektywna czeska publiczność, nagrodziła wysiłki obu zespołów owacjami na stojąco. Szkoda, że zagraliśmy słaby mecz z drużyną z Rygi. Tamta porażka właściwie zadecydowała, że tak wcześnie pożegnaliśmy się z Ligą Mistrzów. Na pewno na przyszłość wyciągniemy z tego wnioski. Musimy podjąć takie działania, aby prezentować równą, stabilna formę. Nie może być tak, że przegrywamy mecz ze znacznie słabszym rywalem. Takie mecze powinniśmy wygrywać w sposób zdecydowany. Natomiast w meczach z drużynami silnymi, sprawa wyniku musi być otwarta. Zamknęliśmy kolejny rozdział w historii naszego klubu. Teraz skoncentrujemy się na rozgrywkach ligowych. Jutro wracamy do kraju, a od poniedziałku wracamy do zajęć treningowych - mówi Wiktor Napióra.
W Lidze Mistrzów Hurtap reprezentowali: Łukasz Groszak, Dariusz Słowiński, Serhiy Vatysyak, Maksym Moskaliuk, Artem Kovalov, Serhiy Tkaczenko, Marek Widzicki, Robert Czekalski, Daniel Krawczyk, Igor Sobalczyk, Mariusz Milewski, Marcin Pawłowski, Marcin Karasiński. Trener: Andrzej Antos, asystent: Adam Kryger .

komentarze (0)
» komentuj