|
Mistrzowie Polski pokonali w Toruniu beniaminka Ekstraklasy 10:5, a gra przypominała bardziej bokserski ring a nie futsalowe boisko. Nie mogę sobie przypomnieć, kiedy strzelono na ligowych boiskach aż tyle goli – mówi Andrzej Antos, trener łęczyckiego zespołu.
Mecz rozpoczął się od zdecydowanych ataków naszego zespołu. Łęczycanie ruszyli do szturmu na bramkę Marwitu i praktycznie beniaminek w pierwszych minutach został wprost zmieciony z parkietu. Po 5 minutach gry nasz zespół prowadził już 4:0, a goli mogło być jeszcze więcej. Celnie trafiali Tkaczenko, Milewski, Sobalczyk i Kovalov. Kibice z Torunia zaczęli zastanawiać się czy szybko pęknie dwucyfrówka, a tu tymczasem sytuacja na parkiecie uległa zdecydowanej zmianie.
– Znów moi zawodnicy poczuli się pewnie i zlekceważyli rywala. Już widzieli koniec meczu i tuzin strzelonych bramek - mówi Andrzej Antos.
Po kilkunastu minutach chodzonego w obronie łęczycanie stracili 3 gole. Na szczęście w ostatniej minucie I połowy Milewski podwyższył na 5:3. II połowa to wymiana ciosów. Szóstą bramkę dla łęczycan strzelił Milewski, ale po chwili torunianie zmniejszyli rozmiary porażki. Chwilę później pokazał się super strzelec naszego zespołu Daniel Krawczyk i znów prowadziliśmy różnicą trzech goli.
Piąte trafienie dla torunian zaliczył Kończalski, ale dla nas znów trafił Krawczyk. Końcówka meczu już zdecydowanie należała do naszej drużyny. Po golach Pawłowskiego i Moskaliuka wygraliśmy 10:5, ale miny naszych piłkarzy nie były bardzo radosne, za nonszalancką grę zapłacili dużą ilością straconych bramek.
- Czeka nas ciężka praca na treningach. Zaczynamy od dziś, a zajęcia odbędą się w hali Gimnazjum o godzinie 19.30. Mecz futsalu to nie pojedynek bokserski, w którym na cios odpowiada się ciosem – dodaje Andrzej Antos.
Zadowoleni jednak byli kibice którzy licznie przybyli na mecz, zobaczyli pełne polotu akcje, techniczne sztuczki i efektowne gole a to niewątpliwie chodzi w futsalu.
Bramki dla naszego zespołu strzelili: Mariusz Milewski 3, Daniel Krawczyk 2, Serhiy Tkachenko, Marcin Pawłowski, Maksym Moskaliuk, Artem Kovalov i Igor Sobalczyk.
Skład Hurtapu: Słowiński, Groszak, Tkaczenko, Vatsyak, Moskaliuk, Kovalov, Widzicki, Pawłowski, Milewski, Krawczyk, Sobalczyk, Karasiński. Trener: Andrzej Antos, asystent: Adam Kryger.

komentarze (0)
» komentuj