|
Przygotowujący się do meczu z Jachymem Tychy nasi piłkarze odbyli wczoraj trening w hali Gimnazjum. Mecz z tyszanami będzie piątym meczem łęczycan w obecnym sezonie. Rozegrany zostanie w piątek, a nasi zawodnicy i kibice na pewno będą chcieli, aby był meczem na przysłowiową „piątkę”.
– W dotychczasowych czterech meczach odnieśliśmy komplet zwycięstw. Postaramy się i w tym piątym meczu odnieść zwycięstwo. Tyszanie na razie nie zachwycają, ale to solidny zespół i jestem pewien, że dodatkowo zmobilizują się na mecz z Mistrzami Polski. Tyszanie grają siłowy futsal, któremu musimy przeciwstawić naszą szybkość i technikę – mówi Andrzej Antos, trener naszego zespołu.
Wczorajsze zajęcia rozpoczęła intensywna rozgrzewka, a potem ćwiczono fizjofity. Nasi trenerzy zarządzili gry w strefie obronnej, stosując odpowiednie krycie. W dalszym ciągu zajęć łęczycanie przeszli do treningu strzeleckiego, a potem przećwiczono kilka wariantów rozgrywania stałych fragmentów gry. Trening zakończyła gra szkolna. W zajęciach uczestniczyli wszyscy piłkarze. Z zespołem, na pełnych obrotach, trenowali już narzekający wcześniej na drobne kontuzje Vatsyak i Czekalski. Indywidualnie nadal trenuje Maksym Moskaliuk, który uczęszcza na zabiegi laserowe i pozostaje pod opieką Michała Krzemińskiego, masażysty drużyny.
– Mamy wyrównany zespół, który na pewno zagra z Jachymem na maksymalnych obrotach. Jeżeli nie zagra Moskaliuk, to są inni piłkarze, którzy go zastąpią w tym meczu – mówi Andrzej Antos.
A może tak w piątek, w piątym meczu, który nasi zawodnicy zagrają na „piątkę”, odniosą piąte zwycięstwo strzelając rywalom pięć goli. Czy możliwy jest taki scenariusz? Przekonamy się w piątkowy wieczór 23 października. Początek meczu z Jachymem o godzinie 18.00.

komentarze (0)
» komentuj