Typowo szkoleniowo potraktowali nasi trenerzy wczorajszy sparing z drużyną młodzieżową. Zespół Mistrzów Polski przygotowuje się do kolejnego meczu ligowego, natomiast podopieczni trenera Dariusza Karasińskiego już jutro zagrają w turnieju eliminacyjnym do Młodzieżowych Mistrzostw Polski.
Sparing był na pewno pożyteczny, zarówno dla seniorów, którzy mieli dobry rozruch po kilkudniowych urlopach, jak i dla młodzieżowców, którzy mogli przećwiczyć sporo wariantów taktycznych i udoskonalić zgranie poszczególnych "czwórek".
- Po szkolnej gierce, która trwała około godziny, odbyliśmy normalne zajęcia treningowe. Pracowaliśmy głównie nad siłą i wytrzymałością. Dziś i jutro również czeka moich zawodników taki rodzaj treningów. Dopiero w przyszłym tygodniu będziemy pracować nad szybkością i dynamiką i elementami taktycznymi - mówi Andrzej Antos, trener łęczyckiego zespołu.
Nasi piłkarze ćwiczyli z piłkami lekarskimi i w ostrym tempie pokonywali lekkoatletyczne płotki. W zajęciach nie brali udziału Słowiński, Krawczyk i Milewski, którzy grali w reprezentacji Polski i nie zdążyli jeszcze wrócić z kadry. Indywidualnie trenował Maksym Moskaliuk, który nadal narzeka na bóle mięśnia dwugłowego. Nie trenował też Marek Widzicki, który dziś będzie miał robione USG. Indywidualnie trenował Vatsyak, który odczuwa bóle kręgosłupa.
- Mam nadzieję, że to tylko chwilowe dolegliwości i do meczu z Grembachem będę miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Obawy budzi tylko kontuzja Widzickiego, ale poczekamy, co wykaże USG - mówi Andrzej Antos. S
Seniorzy trenowali na jednej połowie boiska, na drugiej trener Karasiński ze swoimi młodzieżowcami. Po zajęciach omówiono taktykę na sobotnie mecze. Łęczyccy U-18 na pewno są dobrze przygotowani do gnieźnieńskiego turnieju. Wszyscy trzymamy kciuki za naszą drużynę i liczymy na wywalczenie awansu do finałów Młodzieżowych Mistrzostw Polski.
komentarze (1)
rozwiń