|
Dwa bardzo ciężkie treningi mieli nasi piłkarze na zakończenie tygodnia, Zarówno w piątek, jak i w sobotę pracowali głównie nad siłą i wytrzymałością. Nie wszyscy nasi zawodnicy wzięli udział w zajęciach.
Maksym Moskaliuk trenuje indywidualnie i przede wszystkim biega na stadionie "Górnika". Po USG okazało się, że Marek Widzicki musi przechodzić zabiegi rehabilitacyjne. Lżej trenuje też Serhiy Vatsyak.
- Po USG okazało się, że Widzicki szybko wróci do gry i będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Grembachem. Myślę, że już niedługo do pełnej sprawności powrócą zarówno Moskaliuk, jak i Vatysyak - mówi Andrzej Antos, trener naszego zespołu.
Na szczęście pozostali zawodnicy są zdrowi i normalnie trenują. Piątkowy trening rozpoczął się o godz. 18.00. Po intensywnej rozgrzewce łęczycanie trenowali na płotkach i z piłkami lekarskimi. Zajęcia zakończyły się gierkami szkolnymi. Sobotnie zajęcia rozpoczęły się o godzinie 12.00. W treningu uczestniczyli już nasi kadrowicze Milewski, Krawczyk i Słowiński, którzy dojechali z meczów ze Słowacją. Sobotni trening poprowadził Adam Kryger.
- Po rozgrzewce były interwały i bardzo intensywne przebieżki. Piłkarze znów muszą nabrać siły i mocy. To nieodzowne elementy sztuki futsalowej. W przyszłym tygodniu przejdziemy do mniej intensywnych treningów i więcej czasu poświęcimy na zajęcia techniczne i taktyczne. Trenowaliśmy półtorej godziny, a indywidualnie truchtali Moskaliuk i Widzicki. W poniedziałek spotykamy się na zajęciach o godzinie 19.30 - mówi Adam Kryger.

komentarze (0)
» komentuj