Wczorajszy trening naszej drużyny poprowadził Adam Kryger, asystent trenera Andrzeja Antosa.
– Do bardzo ważnego meczu z Grembachem pozostały tylko trzy dni, dlatego też zajęcia nie były forsowne.
Pracowaliśmy głównie nad stałymi fragmentami gry oraz szybkimi atakami. Zajęcia miały przywrócić zespołowi świeżość, więc piłkarze pograli także w siatkonogę. W drużynie jest pełna mobilizacja, bo każdy z piłkarzy zdaje sobie sprawę, że derby to szczególny mecz – mówi Adam Kryger.
Środowy trening trwał ponad godzinę i uczestniczyli w nim wszyscy nasi zawodnicy. Nadal indywidualnie trenuje Marek Widzicki, który ma jednak nadzieję, że zagra w sobotnim meczu.
– Uczestniczyłem w tych bardzo dramatycznych derbach, które rozgrywane były w zgierskiej hali w poprzednich sezonach. Dochodzę do pełnej sprawności, ale nadal nie jest pewne, czy zagram w sobotę. Myślę, że o wszystkim zadecyduje dzisiejszy trening. Jeżeli będę czuł się na siłach, zgłoszę trenerom, że mogę zagrać. Jeżeli noga będzie bolała, nie zagram w tym, jakże ważnym meczu – mówi Marek Widzicki.
Atmosfera derbów powoli udziela się wszystkim naszym zawodnikom.
– Już chcielibyśmy rozpocząć to spotkanie. Najgorsze jest to oczekiwanie. Analizowaliśmy grę Grembacha i na pewno łatwo nie będzie. Zgierzanie wygrali trzy ostatnie mecze. My mamy na swoim koncie 5 zwycięstw. Chcąc walczyć o najwyższe cele w Ekstraklasie nie możemy tego meczu przegrać. Postaramy się zgarnąć całą pulę. Postaramy się zaskoczyć naszych rywali, tak, jak czyniliśmy to w poprzednich meczach. Zapowiada się wielkie widowisko, które powinno zadowolić kibiców obu drużyn – mówi Adam Kryger.
komentarze (0)
» komentuj