|
Po dwóch dniach intensywnych zajęć, dziś nasi piłkarze mają wolny dzień. Spotkają się jutro na półtorej godziny przed meczem z Akademią. Nikogo nie trzeba przekonywać, jak ważne jest to spotkanie dla obu drużyn.
Gra idzie o ligowe punkty i o prestiż. Nic dziwnego skoro na parkiecie rywalizować będą najlepsze polskie zespoły, żądne sukcesów, które w ubiegłym sezonie wywalczyły Mistrzostwo Polski i Puchar Polski.
- Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do meczu z Akademią. Ciężko pracowaliśmy na ostatnich treningach i jestem pewien, że efekty będą widoczne podczas piątkowego spotkania. Przeanalizowaliśmy dokładnie grę naszych rywali i myślę, że znaleźliśmy na "akademików" skuteczną metodę. Ale wiele będzie tez zależało od odpowiedniego nastawienia psychicznego i dyspozycji w tym dniu. Podejdziemy do tego meczu z pełnym zaangażowaniem i determinacją. Nie chciałbym rozważać składu personalnego pniewian. Każdy ma swoje problemy. My też nie zagramy w optymalnym zestawieniu - mówi Andrzej Antos.
Z obozu naszych najbliższych rywali płyną wieści, że nie zagrają kontuzjowani Stanisławski i Franz. W Hurtapie zabraknie Tkachenko i być może Widzickiego. Obie drużyny dysponują jednak takim potencjałem kadrowym, że zastąpienie tych zawodników na pewno nie obniży poziomu tego wielkiego widowiska.
- Podczas ostatnich treningów pracowaliśmy nad szybkością i dynamiką. Sporo czasu poświęciliśmy też na doskonalenie techniki indywidualnej, stałym fragmentom gry i treningowi strzeleckiemu. Analizowaliśmy też grę naszych rywali na DVD. W zespole panuje doskonała atmosfera i wiara w kolejny sukces. Chociaż, wiemy doskonale, że przeciwnik jest z najwyższej ligowej półki. Mecz będzie zacięty i emocjonujący. Liczymy na gorący doping kibiców - mówi Andrzej Antos, trener naszego zespołu.
Jutro o godzinie 18.00, w hali Gimnazjum, wielki mecz. Tego sportowego wydarzenia nie można przegapić.

komentarze (0)
» komentuj