|
W późnych godzinach nocnych z niedzieli na poniedziałek nasi piłkarze wrócili z Polkowic do Łęczycy. Zwycięstwo z TPH wszystkich ucieszyło, bo pozwoliło utrzymać kontakt z czołówką tabeli.
Łęczycanie są już myślami przy kolejnym meczu o Puchar Polski. Tym razem nasz zespół zagra w Białymstoku z drużyną Elhurt – Elmet Helios. Piłkarze z Białegostoku występują w II grupie I ligi futsalu. W 12 meczach odnieśli 6 zwycięstw i ponieśli 6 porażek. Z dorobkiem 18 punktów znajdują się na V miejscu w tabeli. W ostatnim ligowym meczu przegrali 1:5 w Mosinie z tamtejszym KS 1920. Drużyna z Białegostoku awans do III rundy Pucharu Polski wywalczyła z grupy, w której grały zespoły Tęcza Ostrołęka, Bank Spółdzielczy Suwałki i Orkan Poświętne.
Wczoraj łęczycanie odpoczywali i nie trenowali. Do zajęć wracają dziś w godzinach wieczornych. Trening zaplanowany został w hali Gimnazjum na godzinę 18.00. Nasza drużyna do piątku trenować będzie w łęczyckiej hali, a w sobotę rano łęczycanie wyjadą do Białegostoku.
– Dziś trenować będą piłkarze z Ukrainy oraz ci, którzy mieszkają w Łęczycy. Nie zabraknie zawodników z grupy młodzieżowej. Pozostali do treningów przystąpią od jutra. Myślę, że będziemy dobrze przygotowani do meczu pucharowego i rozstrzygniemy go na naszą korzyść. Nie ma jednak mowy o lekceważeniu przeciwnika. Zagramy w najsilniejszym składzie i z ogromnym zaangażowaniem – mówi Roman Smirnov, trener łęczyckiego zespołu.
W meczu w Polkowicach oba zespoły walczyły ambitnie i nieustępliwie, ale gra była fair. Nikt z naszych piłkarzy specjalnie nie ucierpiał w starciach z polkowiczanami, ale niektórzy narzekają na drobne urazy, które trzeba będzie szybko wyleczyć.

komentarze (0)
» komentuj